reklama

Sierpniowki 2011

reklama
Mam nadzieję, że dziewczyny szybko się podniosą po tym nieszczęściu.
Oli, ja też dzisiaj posprzątałam łazienkę i wc, a uwierzcie mi było co:-) Ale chyba przesadziłam, bo teraz fatalnie się czuję, słabo mi i niedobrze..
Ja na razie nic nie kupuję, ale nie dlatego że jestem przesądna, po prostu nie znam płci i ciężko mi coś wybrać:-)
 
Tonya z dnia na dzień przyszła, jeszcze we wtorek była masakra, a od wczoraj rano jakbym się narodziła na nowo :))))) mam nadzieję, że tak zostanie. Muszę przyznać że w pierwszej ciąży miałam pod koniec takiego powera, że w ciągu tygodnia 2 razy okna pomyłam, a jak jakiś garnek stał nie umyty to potrafiłam o 4 rano wstać bo mnie denerwowało, że tam stoi :)))))))

co do zakupów to dużo rzeczy mam po Piotrku, ale na pewno zacznę dokupywać tak od marca, bo wiem, że jak się od razu kupuje na łapu capu to dużo kaski, trochę nie przemyślane do końca zakupy, a przede wszystkim pod koniec nie ma się siły, a nie daj Boże odpukać wyląduje się na długo w szpitalu, albo będzie się musiało leżeć to może niestarczeć czasu. Dużo rzeczy można neutralnych kupować i tak robiłam
:))))
 
u mnie podobnie jak u Oli. energia powróciła z dnia na dzien. Nagle przestałam być senna i miałm wreszcie sily zeby posprzatac mieszkania....niestety siły powróciły troche za pono bo juz sie wyprzedaze pokonczyły :( Dziś byla w galerii i juz tylko resztki zostały :(
 
Tonya pomysłay mamw glowie i z neta troche, na razie nic nie kupujemy poza komoda jak moja szwagierka wezmie ze swojego pokoju meble ktory nam daje i w ktorym tez mam piec i zlew w kacie ale ogolnie to pokoik dla dziecka na czas budowy narazie musi tak byc ale nie mam co narzekac mam swoje nikt nie patrzy mi na rece i w gary gotuje CO CHCE i jest gicior;-)
Oli masz racje najlepiej etapami kupowac tez dzis rozmawialismy na ten temat i powiem Ci ze Oli duzo zbieram po przyjaciolkach co maja dzieci zeby zbednie kasy nie wydawac ktorej nam brakuje a nie wiedomo jak bedzie jak zus zacznie mi placic i jak moj maz zmieni prace...
Ja tez mam wiecej sily choc zdarzaja mi sie ciezsze dni jak dzis lub jak sie przeforsuje:-)
Myslami jestem z dziewczynami i ich ANiołkami....
 
Witajcie Kochane
Wyszłam dziś ze szpitala po godz 18. Rano miałam zabieg.
Dziękuję Wam za wsparcie i miłe słowa.
W obecnej chwili czuję ogromny żal, że spotkało mnie to juz drugi raz - prawie dokładnie rok po pierwszym poronieniu. Ciąża bez objawów, nie była w moim przypadku "szczęściem", tylko złym znakiem.
W poniedziałek w pracy zaczęłam krwawić. Koleżanka zawiozła mnie do znajomego ginekologa, który nie zobaczył tętna zarodka. Wypisał mi skierowanie do szpitala i od razu pojechałam. Tam na usg nie widać było nawet zarodka, jedynie pęcherzyk ciążowy.
Następnego dnia zrobili mi betę, wczoraj znowu usg (to samo), a dziś znowu betę i jeszcze jedno usg. Dziś nie było już nawet pęcherzyka :-( Zaraz zrobili mi zabieg.
Los jest okrutny i niesprawiedliwy. Drugi raz zdarzyło się to właśnie mnie.
Nie wiadomo, czy było to puste jajo płodowe, czy ciąża obumarła. Jednak nie wierzę, że to przypadek. Lekarze zasugerowali badania genetyczne. Na razie nie chce mi się o tym myśleć.
Jeszcze raz dziękuje Wam za wsparcie.
kamilko, jeśli masz ochetę, to odezwij sie do mnie na prv lub na gg.
 
reklama
Kasiu kochana, trzymaj się ciepło i nie trać nadziei..Wiem, że jest Ci teraz bardzo ciężko. Jeśli miałabyś ochotę pogadać to jestem. Jest mi bardzo przykro, że Cię to spotkało.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry