witam dziewczyny ...
ja dalej w kiepskim stanie.... czekam na zabieg ktory bedzie we wtorek, dale nie mam zadnych znakow ze fasolka umarla... jakas masakra, na luty/marzec planuje wizyte w polsce i dokladene przebadanie sie bo tu w uk dopiero po 3 poronieniu uwazaja ze jest cos nie tak... ja mam inne zdanie... eh... narazie dwa tyg na zwolnieniu tyle dobrego z do pracy nie musze isc... jeszcze raz dzieki za zainteresowanie mna, ja to chyba poczuje se lepiej jakj uz bedzie"po wszystkim"