Gawit moj maz tez w sumie jest mechanikiem i elektronikiem ale nie samochodowym choc zna sie tez i na nich, czesto sam cos naprawia to remontu silnika jednak nie zrobi!
Agula to super, ze sie wziął za robotę:-) chwali sie!
Moj tez mi dzis wieczorem duzo pomógł przy szafie z ciuchami i nawet sam wanienki na alegro zaczal szkac bo marudzilam ze takiej na wanne nakladanej nie moge znalezc dobrej...ale ja to tam nie moge ogolnie na niego nazekac, choc czasem sie troche ociaga to robi wszystko co trzeba. Np. Zmywarke mamy ale jak kiedys nie mielismy to on zawsze prawie zmywal bo ja nienawidzę!
Jesli chodzi o katar to ja ostanio jak mialam to nawet nie bylam u learza. U mnie to wygladalo tradycyjnie...Wpierw gardło, potem karar wodnisty, potem gesty żółty i to mi sie wydaje normalne bo zielony jest zainfekowany podobno. Potem solywa w nocy do gardla i rano sie odksztusza. Ja np. Bym nie chciala antybiotyku brać jak nie ma wyraznego wskazania. Wogole nie lubie a w ciazy to szczegolnie bym nie chciala. Tak czy inaczej życzę ci Fiu fiu szybkiego ozdrowienia! Nawiasem mowiac dobre na katar i zatoki w ciazy jest euphorbium homeopatyczne, mi raczej pomogło a przynajmniej daje ulgę no i chroni zatoki. W 1 ciazy tez stosowalam.
Oj Ewelinka to juz wyglada na to ze tym razem nas nie straszysz...? Kciuki trzymam! Ty chyb masz termin zblizony do mnie? Ja jutro 35tc koncze. Ale twoja panna duzo wieksza. Bedzie dobrze!