Ja wam powiem, że to 6 tygodni posuchy to mnie lekko przeraża :-) No ale to teraz, bo ja jednak debiutantką jestem i jak już urodzę to mogę popatrzyć na to wszystko innymi powiedzmy, że oczami :-)
Sierpniowa - bez lodów to ja sobie teraz życia nie wyobrażam, to są produkty pierwszej potrzeby, w najgorszy upał wodne i sorbety a jak się trochę ochłodzi to mi już wsio rybka jakie :-)
Ewaelinka możliwe, że się zezłościła na te wszystkie opóźnienia i poszła urodzić :-)