marlenus współczuje sublokatorek, wiem co to znaczy, ja jak leżałam, to była ze mna dziewczyna co kończyła gimnazjum, jakby nie do końca rozwinieta i druga która kleła jak szewc i chrapała. Współczuję.
anna ja juz tez poskladane mam lóżeczko i wózek i nic

, ja juz nie wiem. Masz bardzo fajne łóżeczko.:-)
WKasia a ja czekam na burzę, u nas duszno i grzmi może popada

mam taka nadzieję.
Sierpniowa to gratuluje małolato :-). U mnie teraz to nie przejdzie, ale jak w pierwszej ciąży mialam 24 lata przeprowadzilismy się do nowego mieszkania, to sąsiadka, starsza Pani, po kilku dniach spytała do której klasy chodzę

, wtedy mnie to zezłościlo, teraz bym się cieszyała. Ale nia ma na co liczyć.

A i ja też poprosze trochę tej głupawki.
Fiuufiuu ale super, że już w domku.:-)
Gorgusia ok cos mały się nie może zdecydowac, namęczysz się bardzo, ja wieczorami tez mam skurcze i to dośc bolesne i regularne ale przeważnie po godzinie mi przechodzi, a Ty męczysz się długo i na próżno. Ja tak na prawde to czekam, aż mi wody odejdą, bo wtedy to juz nie ma odwrotu:-), ale poprzednio nie odeszly, to może byc różnie.
A ja dziś poprałam firany , poprasowałam i jedna nawet powiesiłam umyłam 2 okna i okno tarasowe, mialam jeszcze w planach umycie podłogi, ale mi sie odechciało

. W dzien troche pospałam, ale spociłam sie jak mops i juz nawet leżenia mi sie odechciało. Jak ja bym chciałao wyspac sie i odpocząć przez porodem, ale po prostu sie nie da. Wcześniej wszystkie gnaty bolały, a teraz upały tak sie daję we znaki, że tragedia.