reklama

Sierpniówki 2014

reklama
Witam was! Nie umia0lam spac w tym cholernym szpitalu. Bylo mi goraco, potem gonitwa mysli, potem latałam siku. Zobaczymy co mi dzisiaj powiedza na wizycie. Chyba sie troche tlok na porodowce zmniejszyl, bo kolezanke z sali wzieli na wywolanie. Wiec moze i dla mnie szansa na jutro.
 
Po kilkanaście razy na dzień walczymy z czkawka aaaaa.....
Co by niebylo. Siuski czkawka pupu czkawka zmiana choć minimalna czkawka!!!!!
Przelelecialam po prostu aszych postacg.
Widze ze jutro będzie ciekawie:)
Co do skakania na pilce pomaga ona w skracaniu szyjki i przy porodzie schodzeniu glowki w dol.

U nas narazie na plusie. Maly pięknie przybiera na wadze. Pokarmu mam w sam raz troszke odciagam.
Tylko akcje zazdrosci u nas sa. Z Maxem tak wczoraj się poklucilam ze wylam w lazience jak glupia
 
Edys podobno oksytocyna wydziela się kiedy jest spokój - polecam Radio Internetowe Muzyka Relaksacyjna
Ja to dziś "piłuję" ;)

Fiuuu :))))))))))

Mexi oby :))))

Anna Max jest w wieku Mai więc też zastanawiam się jak to będzie... jednak taki 9 latek to już typowy jedynak... Tulę!!!! Ale wszystkie zmiany są dla nich dobre... mimo, że trudne...

Zjadłam jogurcik :) Malutka buszuje w brzuchu umiarkowanie... popijam kawkę ... słucham muzyczki :)
zaraz wyszoruję piętki ;)

puzzle4w.jpg
 

Załączniki

  • puzzle4w.jpg
    puzzle4w.jpg
    32,2 KB · Wyświetleń: 88
Barbarka chyba nie miałam ale podczas porodu najpiękniejszym momentem bylo gdy mi polpzna wkładala rękę i badała rozwarcie.Miałam ochotę powiedzieć,żeby zostawiła ją na zawsze w środku,ją czułam wtedy ulgę niesamowitą. Psychicxna jestem :-D

Mi też wtedy było lepiej, tylko że mi coś tam gmerała juz przy partych. Psychicznie to chyba miałam nadzieję, że jak juz tam gmera to może sama go wyjmie a ja odpocznę;)
 
Hej dziewczyny.
Jestem myślami z tymi co jutro mają wielki dzień. I już się cieszę na Nowe maluszki.
Asiolek fajnie że mąż się stara i wysyła mile sms.
Barbarka masaż szyjki boli i to bardzo. Ja teraz przy porodzie miałam kilka razy i naprawdę nie wspominam dobrze.
A nam tzn Haneczce odpadł dziś pępek w 11 dniu. Mała ma coraz dłuższe przerwy w nie spaniu i jest W ogóle jakby mądrzejsza, tak bardziej obecnie patrzy na wszystko dookoła. Moje słoneczko kochane
Dziewczyny szpitalne oby się coś u was ruszylo
 
A ja ściągam, piersi sie zrobiły jak kamienie. A nie było tego przez kilka dni. Kryzys zażegnany :)

Dzięki temu, ze podaje na noc mm i do tego minął kryzys laktacyjny odzyskalam troche czasu dla siebie i wczoraj godzinę bawilam sie z synkiem przed domem. Uczyłam go jeździć na rowerku biegowym, graliśmy w nogę i kosza. Kurcze jak mi dobrze było. Brak mi małego strasznie.

A wieczorem M. przywiózł moj prezent. Dla mnie ode mnie :) Wymyslilam sobie go w połowie ciazy, ze jak przetrwam to wszystko co sie działo, a potem cc, ktorego tak strasznie sie balam to zaszaleje i kupie sobie cos czego sobie zalowalam, bo drogie i w ogóle.
Ale co tam, zasłużylam!
I tak mam nowego slicznego MacBook Air'a :) :) :)
M. ma, moj brat ma, tesciowe maja to i ja ;)

FIUUFIUU - złośliwość losu co? ;) ja tez jak mozna to zasnąć nie moge, za to jak cos sie dzieje i trzeba działac to ledwo zwalczam sen.

ASIOLEK - zazdroszczę Ci tego spokojnego i planowego cc. Widac, ze wszystko tak fajnie celebrujesz :) Jakbym ja doczekała to było by tak samo u nas :)

GAWIT - trzymaj sie! Ze wszelkich pobytow w szpitalu ten jest najlepszy :) Jestem tam po dzidzie. Rozumiem bol tęsknoty za Martynka, ale teraz jestes juz mama dwojk i czasem niestety nie da sie rozdwoic nawet nam dzielnym kobietom :)
Jeszcze chwilka i poczujesz to super spełnienie wracając do domku, do do swojej kochanej rodziny z kolejnym jej czlonkiem :)


MONYA - to sie fajnie S ogarnął. Najlepsze pępowe sa takie tuż zaraz po, jak jeszcze adrenalina trzyma :) U mojego ma byc we wrześniu, bo teraz sezon urlopy w pełni.
Moj M opowiadał, ze nie spodziewał sie od kumpli swoich, ze bedą tak duzo gadać o porodach i dzieciach na pepkowym. A tu sie okazało, ze sie faceci otworzyli i bardzo chętnie, zupełnie jak my, gadali o porodach itd ;) A mówią, ze faceci tylko o dupach gadają ;)

KAMI, ANNA - moje tez czkaja i czkaja. Niby to dziecku nie przeszkadza, ale z drugiej tu spać :)
 
reklama
Dzień dobry:)

My nadal w dwupaku. Mała ani myśli wychodzić. Ale przynajmniej się wyspałam,tylko jedno siku w nocy.

Dopadł mnie jakiś "dołek".. mówić mi się nawet nie chce do nikogo w domu. Moja mama przyjechała i zabrała dziś młodego do ZOO. Niech dziecko ma coś z życia skoro matka ledwo się snuje po domu. Tylko mi tak trochę smutno..bo już dawno mu to ZOO obiecałam,że go wezmę, ale zawsze było nam nie po drodze...

I podejrzewam,że moje dziecię w brzuchu jest sporych rozmiarów. Jak się nieraz wyciągnie,to czuję jej główkę prawie w kroczu a nogi pod żebrami i wstać nie dam rady, muszę się zsuwać z łóżka.

Wszystkim rodzącym jutro życzę powodzenia. Moja wizyta w szpitalu skończy się pewnie na kolejnym bezowocnym ktg i odesłaniem do domu "proszę przyjść za 2 dni"
Ciekawa jestem jak w tym szpitalu umawiają na wywołanie,bo jak chodziłam z synkiem w ciąży do innego to po tygodniu było pierwsze wywołanie,ale nam się udało urodzić dzień przed planowanym.

Asiołek fajne takie smsy od M:) Mój siedzi cały czas przy ogrodzeniu. Jeszcze 4 dni i wraca do pracy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry