Sierpniowa znam rzeczywistość szpitalną z poprzedniej ciąży z noworodkiem - bardzo Ci współczuję i życzę zdrówka Małemu ... niech zdrowieje w oczach i szybko wraca z Tobą do domku!!!!
Od kiedy w niedzielę wypisali nas do domku już dwa razy byłą położna środowiskowa... przyszła do nas w poniedziałek na pierwszą kąpiel i pielęgnację pępuszka. A następnego dnia już moja pani dr z przychodni przyszła na wizytę patronażową
Dziś jest czwartek i położna zdjęła mi ten koszmarny plaster ze szwu i założyła taki oddychający, który mogę sama zmieniać po kąpieli

))))
Dziś pogorszył mi się stan pęcherza... po konsultacji z lekarzem mam brać 3x po 2 tabletki furagin i 3x1 witaminę c i to jest ostatnia deska ratunku na te chwile... czekamy do soboty na rozwój wydarzeń i jak się nic nie zmieni wchodzą już silne antybiotyki i odstawić trzeba będzie na kilka dni małą od piersi...
Na szczęście przyszedł nowy większy lejek do laktatora medeli i jest zdecydowanie wygodniejszy i efektywniejszy więc będę walczyła
Mamunie cesarkowe och jak ja za Was dziś kciuki zaciskam i myślę o Was!!!!
Podziwiam Was za te przetwory i gości

)) ja mam grzeczne dzieciątko, do pomocy męża i córkę

ale... nie jestem w stanie zbyt wiele ogarnąć - chociaż się staram
