A u nas kurcze zmiana mleka niewiele dala, mala ulewa noskiem i dzis w nocy znów się zakrztusiła ( jak to mówią lekarze), i tak jak zawsze czerwona i strasznie się usztywnia wtedy, a ja nie mam juz sił na to. Juz chyba jak nawet będzie lepiej to nie napiszę, żeby nie zapeszyć. Zmiana mleka spowodowała tyle, że mamy jeszcze kolki, będziemy testować dwa leki jednoczesnie i zobaczymy, bo mamy wrażenie, że im więcej sie spina z brzuszkiem to częściej ulewa noskiem. Zdaza się, że jak pusci takiego umęczonego bąka to zaraz leci z nochala. Na szczęście nie za każdym razem się poddusza.
Czytam Was na bieżąco, ale brak sił na odpisywanie. Teraz Hania spi razem z moim mężem, a mnie się nic nie chce. Do końca miesiąca mąż jest na urlopie, to razem w nocy dyzurujemy przy malej, aż sie boję jak we wrześniu wróci do pracy.