Poza tym od wczorajszego wieczoru mam twarde i bolesne piersi. Mały średnio chce chwytać cyca, właściwie upodobał sobie jednego, ale staram się przystawiac. Od wczoraj też odciagam laktatorem ale dużo się leci wiec musze jeszcze dokarmiać mm. Jeśli chodzi o szpital to mało pomocy odnośnie karmienia, wczoraj tylko któraś powiedziała żeby próbować do piersi, jak nie to dać mm a swój odciągnąć. Raz przypadkowo pani podając mi antybiotyk trafiła na cycowanie i pomogła trochę żeby dobrze przystawic ale mały i tak coś nie chciał ssac. Ot tyle. Czekam na obchod, może coś powiedzą kiedy wychodzimy...