Ja dzis bez sił, kiepsko sie czuje, do tego dzien sprzątania, wiec trzeba sie co i rusz dostosowywać do logistyki pani sprzatajacej.
Jejku, ale mi dzis zle

Za to dziewczynki wyraźnie nabrały sił i juz widzę ich ruchy i kopniaki na powierzchni brzucha.
Martyna - bardzo współczuje śmierci mamy ;(
Masz racje, jestes jeszcze mlodziutka i choc poczatki macie trudne, to nie musi to warunkowac Waszej wspólnej przyszłości. Życze powodzenia na wszystkich frontach

Szkoda tylko, ze państwo nie wspomaga bardziej tym, którym ta pomoc jest potrzeba u należna.
Sierpniowa - każda z nas wolałaby nie chorować w ciazy, ale to przecież 9 miesięcy i osłabiona odporność. A jeszcze jak sie ma na co dzien kontakt z ludźmi w pracy, albo dzieci w zlobkach/przedszkolach. Ja w pierwszej ciazy przeszłam dwa przeziębienia i trzy zapalenia uszu.
W ciazy z drugim dzieckiem i tak bedziesz z uśmiechem wspominać, jak to w pierwszej mozna było komfortowo chorować

)
Kahaka - ja wlasnie z tego względu co pisze Martuska nie myśle o posylaniu małego nigdzie przez najbliższy rok. Dopiero jak male nabiorą odporności i bedą jako tako starsze, zeby moc ich w razie czego bezpiecznie leczyć.
Martuska - współczuje chorobstwa, oby domowe sposoby przyniosły szybko ulgę.
Ewaelinka - u mnie taki zawalony nos jest stałym elementem ciazy. Ostatnio sie pogorszyło, tak ze gorzej sie oddycha. Podobno to normalne. Chyba tak, skoro w pierwszej tez tak miałam.