Amelia - jak to sie stało?! Byłaś sama? Czekamy bardzo, bardzo na wieści. Kciuki by to były dobre wieści.
Ewaelinka - mi lekarka kazała z wit C jednocześnie, mimo, ze C jest w ciazowych tez. Powiedziała, ze u mnie trzeba brac juz leczniczo, a nie tak sobie suplementowac. Wątpię by Ci mogła zaszkodzić.
Anemia u mamy moze skutkować anemia u dziecka, gorszym ultenieniem macicy i przedwczesnym porodem (nie wiem jaki mechanizm byłby za to odpowiedzialny, ale moze wlasnie skurcze..., boje sie dopytac czy odczytać). Nie pij tez duzo/wcale kawy i herbaty - to u nas na ulotkach żelaza jest.
A! I to nie prawda, ze kwas filiowy nie jest potrzebny po 1 trym. To jest wit z grupy B, a wiec takze wspomaga procesy krwiotworcze, jak i wit B12. Dla nas anemiczek to ważne. Ja na poziomie 9, dostałam kwas filiowy w dawce 8x większej niz normalnie.
Jak podejrzewali anemie u synka, a wyszły niskie poziomy poprostu to nie dostał żelaza, a kwas foliowy i wit b12 chyba wlasnie.
Marlenkus -

)) podobno nie mozna sie do nich zwracać 'bliźnięta' ani wogole w l.m. Nie moze byc tych samych ubrań i zabawek. Oddzialne przedszkola i klasy w szkołach/szkoły. Inne hobby. Dobrze, ze rodzice moga pozostać wspólni
Natkusia - dobrze, ze u Ciebie względny spokoj. I super, ze dieta wystarczy. Łatwo nie bedzie, a małym wynagrodzeniem moze byc brak nadwagi po ciazy
Ma_Dunia - slij to slonko do Polski, u nas jakie ulewy i powodzie zapowiadają. TVN24 zaciera ręce i juz nadaje bez końca na ten temat.
Ewcol - rozumiem to rozdarcie, ale starsza rodzeństwo moze liczyc tez na innych, a to w brzuchu tylko na Ciebie i dla malucha potencjalne konsekwencje przeforsowania sie moga byc okrutne.
Kahaka - daj znac jak cora, trzymam kciuki za pozytywne wieści.
Ja tez sie długo uczyłam odpuszczac. W zasadzie to dopiero ta ciaza ustawiła mi inaczej priorytety. Wszystko moze sie zje.. i bedzie ok, liczą sie tylko ci, których w sercu noszę, ich życie i zdrowie.
Mamom, które samodzielnie opiekują sie 2-3 latkami chyle czoła. Ja od kilku tygodni nie podnosze małego, no moze raz na kilka dni jak nie ma wyjścia.
Jak moj choruje to ja panikuje. On ma ostoja, filar, lokomotywa, boli jak widzę, ze jest słaby. A choruje raz na dwa lata moze i jest przy tym bezproblemowy.
Kurcze, Wy wszystkie wyprawiacie facetów do pracy/w delegacje... Nigdy mi sie nie zdarzyło. U nas to ja jestem jesli juz wyprawiana. Moze powinnam pomyśleć nad rewanzem.