reklama

Sierpniówki 2014

reklama
Amelia uffffff kamień z serca! aleś musiała się bidulko zestresować :-(

Ania dobrze, że i u Ciebie to nic poważnego i może uda Ci się uniknąć tego niechcianego cc - trzymam za to kciuki!

W ogóle to dziś jakiś dziwny dzień :-( ja mam wyjątkowo płaczliwy :-(więc, żeby Wam tu nie smęcić to idę poczytać inne wątki
 
Amelia nawet nie wiesz jak sie cieszę ze napisalas i ze jest ok z synkiem!:-) Caly dzień na to czekalam az teraz wchodze i uff! Uważaj n siebie! Napisz co tam gin ci jeszcze powie...Trzymaj sie i odpoczywaj po tych stresach!

Dziewczyny, które muszą duzo leżeć a maja małe dzieci, współczuję i podziwiam! Pamietam jak moj mial 2 latka i zaczelo mi sie plamienie przy 2 stracie to na poczatku ginka powiedziala ze moze jak poleze to przejedzie i bedzie dobrze to nie potrafilam caly czas leżeć chociaż sie staralam ale wtedy poprostu nie bylo dobrze i nic by nie pomoglo widocznie. Serduszka nie bylo widac w 8 tyg. Teraz tez mialam plamienia na poczatku a na wizytach zawsze bylo ok.
Tak wiec latwo jest radzic ale pewnie wam jest trudno wszystko pogodzić...tylko moze właśnie lepiej byc bardziej egoista i prosic o pomoc...wiecej wymagac od chlopa...no i Gorgusia czy inne pracusie czy byście nie mogly juz odpuścić i isc na l4?
Ewcol trzymam kciuki za córeczkę oby jak najszybciej dochodzila do siebie!
Kahaka czy wiadomo jaka jest przyczyna ze corcia taka drobniutka? Moj byl do 2rz na najniższym centylu albo pod a jak mial rok to ważył 9kg. Oby twoja krolewna też odbiła w koncu...bo moj to tak stopniowo doobijal do przed ostatniego cantyla od góry. A czy macie moze jakieś alergie lub nietolerancje pokarmowe?
 
Amelia, dobrze, że skończyło się tylko na strachu.

Potwierdzam, ten dzień jaki dziwny dzisiaj. Nażarłam się właśnie ciastek...oj to chyba nie był najlepszy pomysł...
 
Hej dziewczyny! Po kilkudniowej nieobecności nie mam szans nadrobić zaległości :/ zaczęłam czytać i wszystko mi się pomieszało.

Ja coraz gorzej znoszę tę ciążę, mała daje tak popalić że czasami płacze z bólu. Nie mówiąc już o nawrocie mdłości. Niestety dalej musze pracować, staramy się z mężem o kredyt na domi dopóki go nie dostane nie mogę iść na zwolnienie :/ a że robotę mam chodzącą to już po prostu wysiadam :(
Od dziś zostało 3 miesiące, mam nadzieję że szybciutko zleci.
 
reklama
Angie, dziękuję trochę mnie pocieszyłaś! U nas problemy z wagą zaczęły się, jak mała miała 10 m-cy. Nagle przestała przybierać i ciągle ważyła 8 kg. Miała mnóstwo badań - na alergie, celiakię, pasożyty, tarczycę - wszystko w normie. Teraz waży 9600, ale apetyt ma tragiczny, zjada mi 2-3 posiłki dziennie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry