Dzien dobry

U nas to jakies słońce nawet za roletami. Cud
A pod koniec tygodnia mamy podobno na upały narzekać

Oprócz Izis, jesli dobrze pamietam, bo obiecała nie narzekać
My dzis mamy sesje zdjęciową, rodzinno ciazowa. Rychło w czas, bo juz coraz ciężej sie czuje.
Wczoraj moja przyjaciolka z Kalifornii przysłała mi efekty swojej sesji, cuuuudo. Zupełnie inny styl robienia zdjec niz w Polsce.
Btw - to jej 3 dziecko, pierwsze w Stanach, wiec tez odkrywa rożne rzeczy i np tam refunduja w 100% laktatory, niezależnie od ceny. Fajno
Skusilam sie wczoraj na arbuza, smakowalo owszem, ale potem 2h wyjęte z życiorysu. Musze uważać na jedzenie, które łatwo wchodzi, bo ja mam tak mało miejsca w brzuchu, ze jak sie nawtykam to wesoło nie jest

Moje lakomstwo zostało ukarane
Co do przeziębien to ja zaliczylam dwa w poprzedniej ciazy. Moja lekarka domowa była przeciwna podawaniu czegolwiek jesli to nie jest poważna choroba i tak domowymi sposobami i na L4 przez dwa tygodnie za kazdym razem. Jeździłam do niej co kilka dni zeby sprawdzała węzły chlonne i osluchala czy nic sie nie rozwija. Wymeczyla mnie troche, ale przeszło bez leków. Tylko trwało to i trwało.
Milego, spokojnego i wesołego dnia!
