reklama

Sierpniówki 2014

Dzień dobry;)
Ewaelinka to tak jak u mnie...całą noc przechodziłam, o 4 już finish spania...a pomimo kiepskiej pogody energia i humor dopisują;) A. obudziłam na małe co nieco....z tym, że dalej widzę próbuje pójść spać...a ja?
 
reklama
Witam
U mnie dziś w nocy mega burza była ;-)
Mąż dziś znowu w pracy :-( może wróci ok 17-1:-(
Na poprawę humoru zjadłam właśnie pączka,i wypilam juz kawkę :tak:
Antoś od rana buszuje w brzuszku - uwielbiam to .Oliwka też już wstała i właśnie bawi się z brzuszkiem ,jak zwykle. Tuli go,gada do niego jakby juz był na swiecie- ciągle mówi jakiś ty słodki Anciołku kręciołku :-)
Najstarsze dzieciątko śpi w najlepsze :-)
Miłej niedzieli .
 
Hej!
Ja tez już po snaniu, aczkolwiek jeszcze w łóżku z nadzieja na zasniecie... Coś ta noc dzisiejsza nie była łaskawa i dla mnie. Wczoraj posprzatalam łazienkę i przedpokoju pozmywalam i to już było za duzo... Pózniej zrobiłam i zjadłem pizzę i w nocy wstalam 2 razy do toalety, gdzie przeważnie raz sie udaje tylko... I teraz już nie umiem zasnąć.
Za oknem ćmica, coś nie chce mnie słoneczko odwiedzić. Ech... Przynajmniej mąż dzis ma nie remontować i troche ze mną pobyć.

Relaksu niedzielnego wam życzę. Pozdrawiam!
 
Witam sie i ja. Ja za to mialalm koszmary o kosmitach w nocy. Najadlam sie tych przegrzebkow wieczorem i ot efekty ze ufoludki ganialy i prubowaly zabic. O 2 z krzykiem sie obudzilam i balam zasnac. U mnie chlopaki jeden chrapie a maly marudzi ze mu się nudzi i niema co robic i ze na wii chce grac :O
 
Widze ze ta noc dla nas wszystkich byla jakaś nieciekawa :-/
Tobie Ania jakieś ufoludki ,a mnie jakas zjawa ktora zamykala caly czas drzwi hihihi ,a najleprze ze sie obudzilam i sie rozgladalam wszedzie :-/
Moi panowie jeszcze spia ,ten duzy jak wstanie na obiad to bedzie cud -bo kladzac sie spac spiewal "heja bvb " i zablokowal sobie telefon tak ze musze odnalesc na poddaszu nr puk -normalnie czym starszy tym glupszy
U mnie pogoda ladna i napawa optymizmem :-)
 
Hej dziewczynki
Wczoraj was tylko podczytywałam, bo byliśmy cały dzień u rodziców. Dziś z kolei jedziemy do teściów.

Agatka wczoraj cały dzień na Nurofenie, dziś trochę lepiej, ale dalej dziwnie rękę trzyma i żebra chroni.

Zdrówka dla chorujących i miłej niedzieli.
 
Dzien dobry :)
U nas to jakies słońce nawet za roletami. Cud :)
A pod koniec tygodnia mamy podobno na upały narzekać :) Oprócz Izis, jesli dobrze pamietam, bo obiecała nie narzekać ;)

My dzis mamy sesje zdjęciową, rodzinno ciazowa. Rychło w czas, bo juz coraz ciężej sie czuje.

Wczoraj moja przyjaciolka z Kalifornii przysłała mi efekty swojej sesji, cuuuudo. Zupełnie inny styl robienia zdjec niz w Polsce.
Btw - to jej 3 dziecko, pierwsze w Stanach, wiec tez odkrywa rożne rzeczy i np tam refunduja w 100% laktatory, niezależnie od ceny. Fajno :)

Skusilam sie wczoraj na arbuza, smakowalo owszem, ale potem 2h wyjęte z życiorysu. Musze uważać na jedzenie, które łatwo wchodzi, bo ja mam tak mało miejsca w brzuchu, ze jak sie nawtykam to wesoło nie jest :) Moje lakomstwo zostało ukarane ;)

Co do przeziębien to ja zaliczylam dwa w poprzedniej ciazy. Moja lekarka domowa była przeciwna podawaniu czegolwiek jesli to nie jest poważna choroba i tak domowymi sposobami i na L4 przez dwa tygodnie za kazdym razem. Jeździłam do niej co kilka dni zeby sprawdzała węzły chlonne i osluchala czy nic sie nie rozwija. Wymeczyla mnie troche, ale przeszło bez leków. Tylko trwało to i trwało.

Milego, spokojnego i wesołego dnia! :)
 
Hej! Niedziela zapowiada sie ladnym sloneczkiem wreszcie! Wczoraj bylo pskudnie i przesiedzielismy z Alim caly dzien w domu oprucz wyjścia do sklepu. Dziś maz w domu tyle ze wrocil przed 5 rano z pracy wiec pewnie pospi...ale co tam teraz bedzie mial 3 dni wolnego! Od razu mi sie humor poprawil. Moze pojedziemy zrobic grilla u mamy. Dziewczyny zastanawiam sie nad jedna rzeczą wlasnie. Moja mama pilnuje siostry dzieci i one po Wielkanocy przechodzily biegunki z temp i wymioty. Wtedy do nich nie jezdzila. Ale potem siostra porobila badania i wyszla im w kupach salmonella. Teraz juz mama jezdzi bo oni juz nie maja objawów ale jeszcze sa nosicielami. Mama b. Uwaza i myje ciagle ręce i nie ma objawów. Ale czy mam sie bac teraz z nia spotykac ze jest nosicielem? To w sumie do konca ciąży chyba musialabym sie z nia nie spotykac...? Bez sensu choc trochę sie boje ale teoretycznie potencjalnym zagrozeniem tez sa jaka czy mieso surowe. Chyba poprostu trzeba uważać? Jak myslicie?

Martuska serdeczne gratki prawka!! Zazdroszczę!:-)
 
Ja nijakich koszmarów nie miałam, wstawałam tylko na sikanie ale to u mnie standard, bo Emilka mi za blisko pęcherza urzęduje :-)

Sesji zdjęciowej ciążowej nie planuję ale że ślub będzie to tak mimo wszystko jakaś tam będzie:-)

Do tej pory upały uwielbiałam, wydawało mi się, że przez pomyłkę urodziłam się w naszym klimacie umiarkowanym, bo najlepiej egzystuję w temperaturze koło 30 stopni a wszystko poniżej 20 to dla mnie zimno :-) Mam nadzieję, że ciąża nie zweryfikuje mi moich upodobań.
 
reklama
Witam niedzielnie, u mnie trzeci dzien z rzedu przepiekna pogoda, sloneczko itp. Moje niunie od wczoraj staraja sie chyba zadoscuczynic mi brak ruchow bo szaleja jak nigdy caly wczorajszy dzien i dzisiaj o sobie tez ladnie przypominaja. Chyba bede jechala dzisiaj z mezem kupic samochod bo tym naszym zlomkiem to juz strach jezdzic, tzn nie wiem czy mi sie nie rozsypie silnik w kazdej chwili :-) a podobno japonskie silniki nie do zajechania a jednak moj maz potrafi. A tak serio to czuje sie wyjatkowo dobrze wczoraj i w piatek nawet sie ubralam i poszlam do ogrodka posiedziec, zjadlam grrila itp. Mam nadzieje ze u was wszystko ok. Milej niedzieli dziewczynki.
Co do sesji ciazowej ja mialam robic, ale podarowalam sobie ze wzgledow zdrowotnych bo umowie sie na konkretna date a bede sie czula jak z krzyza zdjeta to jaki sens robic ta sesje, tylko bede sie meczyc a przy okazji dziewczynki tez.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry