reklama

Sierpniówki 2014

Oj dziewczyny...będzie wszystko ok, z tego co czytałam to 37 tydzień - dziecka uznaje się za donoszone ! wytrzymacie na pewno :tak: ewelinka odpoczywaj, dobrze, że możesz liczyć na mamę. Ja rozumiem, że leżenie męczy, ale gdybym musiała to przypuszczam, że nawet nikt nie miałby pretensji, że leżę. Pretensje do mnie miałby cały świat, gdyby była taka sytuacja jak teraz - już słyszę za uszami, że to moja wina...
Także leż i niczym się nie przejmuj, facetów też masz dużych, poradzą sobie przecież, lewych rąk nie mają, a dużo czasu już nie zostało.
Natkusia Ty tak samo ;-) teraz możecie leżeć i pachnieć:tak::-D

Ja za to dzisiaj przeszłam załamanie nerwowe...jestem u mamy i weszłam na wagę....tragedia...mam już +11 kg od wagi wyjściowej, nie mówiąc o tym, że w I trym, schudłam 2 kg, i to jest +11 + powrót do wagi wyjściowej... Pożaliłam się mężowi i usłyszałam, że jestem gruba i tak się obżeram słodkim, że przecież wiedziałam z czym to się wiąże i tyle... Rzuciłam tylko ,że dziękuję za zrozumienie, wsparcie etc. Potem trochę się zreflektował i powiedział, że popadać w depresję to bym mogła gdybym ważyła tyle co on.
No fakt, siedzę w domu to jem, zazwyczaj nic zdrowego. Wchodzą mi owoce, ale po 1 są drogie, a po 2 nie ma jeszcze takich dobrych. No i na słodkie mam napady, albo jogurty owocowe :/ Chyba muszę coś wymyślić, bo jakaś masakra się szykuje :-(

Rano było słonko, teraz już są chmury.
 
reklama
Jeju, nie było mnie tylko 3 godziny, a tu tyle naskrobane :O

Ewaelinka rozumiem Cię doskonale - w ciąży z Agatką musiałam leżeć od 29 tygodnia. Wytrwałam do 39 TC, więc i Ty dasz radę :)
 
Madison niestety zjechala sporo,do domu brakuje jeszcze parę metrów,ale i tak widok nieciekawy. Jedynym wyjściem jest po raz kolejny nawieźć ziemię,ale przeraża mnie fakt,że posialiśmy trawę,jako tako już działka wygląda a jak przyjdzie znowu wywalać ziemię z wywrotek to..eh.. no ale..trawa wyrośnie ponownie szybko a z osuwaniem się ziemi wolę nie ryzykować.

I niestety denerwuje nas to,że już parę osób dziwi się "a nie boicie się tak mieszkać", "budujecie się na skarpie?" a prawda jest taka że nasza skarpa w porównaniu z innymi to jest pikuś,osuwa się ziemia tylko ta którą sami nawoziliśmy (dom wybudowany jest na "macierzystej"ziemi). Przyczyną osuwania się jest to,że droga powiatowa jest wyżej niż działka i woda która z niej leci płynie przez naszą działką i na jej końcu urywa jeszcze świeżą ziemię. Będziemy musieli w końcu ostro przycisnąć gminę,żeby w końcu zrobili coś z odwodnieniem,bo dlaczego woda z drogi ma nam życie utrudniać.
No... to się pożaliłam...:)

Niecałą godzinę temu przyjechał Pan dokończyć nam elewację,trochę nieogarnięty..przed chwilą siedział pod murem i czytał gazetkę:) domyślam się,że przyjechał,żeby nie bylo że go nie bylo,bo mu szef kazał,bo mieli być już tydzień temu i chyba sobie dziś przypomnieli o nas jak mnie szef zobaczył koło domu:) nawet nie do końca wiedział co ma kończyć...
ehhh
o! wstał i cos robi:)

Ja za niedlugo się zbieram po młodego,potem na te warsztaty.

Izis ja 2 tygodnie temu mialam 7kg na plusie,teraz wole nie myśleć:) a slodkie mi nie do końca wchodzi...

Tydzień temu maleńka miała ok.1100g,więc obstawiam że spora się urodzi:)
 
Ha po badaniu i Usg.. i wszystko ok tzn nie pogorszyło się :-) szyjka 18mm i rozwarcie na palec. Wojtuś super, waży 1332g :-)
Konsultacje diabetologiczną mam jutro ale z cukrem przy diecie też super.
Tylko nie wiem czy wyjde bo podobno na taką szyjke zakładają krążek i jak faktycznie będą chcieli to tu posiedze z tydzien.. jutro rano pewnie sie dowiem.

Wpadne pozniej :*
 
Natkusia, no to dobre wieści w sumie :tak: widzęe, że nastawienie masz pozytywne, to najważniejsze ;-)
Madison, mam nadzieję, że pochwalisz się fotkami z sesji :-)

Moja Agatka zasnęła, a ja z truskawkami siedze przy laptopie i szukam jakiś fajnych kompletów dla noworodków, ale jakoś nic nie wpada mi w oko :no: ktoś coś?
 
Natkusia, dobrze ze sie nie pogorszylo. Teraz Oby lepiej bylo :-)
Ewaelinka jak sie tam trzymasz? Lezysz mam nadzieje.
Madison, jak macie kupowac to Ja radze od razu wieksze.. My mamy crosovera I jak dla mnie masakra jak fotelik wstawilam. Juz mi sie wiekszy marzy Bo teraz to Ja nie wiem, jak np. Przyjaciolke jud wziac ze soba. Normalnie miesci nam sie na tyle 3 foteliki ale jaka ciasnota.. Tragedia Normalnie :-)
Co do wagi nie ma sie Co Tak przejmowac, Izis Ja tez nadrobilam Co zgubilam na poczatku plus to Co mam, mysle ze zgubimy to po porodzie a pozniej I Tak czeka nas duzo ruchu I spacerow.
Madison, Zapomnialam dodac, ciesze sieze sesja udana, pochwalisz sie pozniej?
Niedlugo zbieramy sie po mala I scan, jak Wczesniej bylam podekscytowana Tak teraz cos sie boje, nie wiem czemu..
I Pochwale sie, ze w koncu remont ruszyl. Wystarczyla chwila I juz pofugowane, jutro kafelki na ziem I mozna wstawiac Wszystko, wiercic etc. A ciaglo sie I ciaglo Bo maz mial lenia.. Chyba dotarlo, zevto juz czas :-)
 
Ja pod gabinetem doktorka. Przyjmuje od 16 co prawda, ale tu zawsze dziki tłum, a dzis przyszłam o 15, a tu jedna pani i po mnie jeszcze nikt sie nie przyczlapal. Dziwne, ale cóż tylko sie cieszyć:) Stres mam ogromny, ciśnienie pewnie bedzie 160 znowu, bo tak mnie te wizyty stresuja! Proszę o kciuki!
 
Przebrnęłam przez Wasze posty:-)
Anna pisałaś o leżeniu na plecach jedynie. Mi lekarz zabronił w takiej pozycji. Mogę tylko na brzuchu (hahaha jasne) i na bokach. Popytałam koleżanek i ponoć leżnie na plecach jest mało bezpieczne bo narządy uciskają na małego i może mieć z kręgosłupem problemy?! Poprawcie mnie jeżeli mam informacje nie na czasie.
Monia z tym spaniem to ja mam w standardzie, że jak mam do pracy to oczu otworzyć nie mogę, gdy mam wolne, wstaje o 7:00...
Ewaelinka współczuje. Doskonale rozumiem Cię, bo też jestem typem człowieka, który leżeć plackiem nie potrafi, a sprzątani to też i moja fobia. Dziecko ważniejsze i nie ma co do tego dyskusji, ale wiem ile to nerwów przy takim nic nie robieniu. Oby czas Ci szybko zleciał. Pocieszać się trzeba, że zostało już mało czasu.
ojaka też szykuje mi się mini remoncik :-) Dopiero po 20 czerwca, ale już szukam inspiracji na pokoik małego:-)
kami-30 ja też ociężała i mam wrażenie, że z dnia na dzień jest mnie coraz więcej. Brzuch przysłania mi powoli stopy:-):-)
Izis86 przepraszam, ale się uśmiałam z Twojego załamania. Nie ze złośliwości, ale dlatego, że ja wczoraj miałam to samo:-):-) Trzy dni temu ważyłam 66,3 a wczoraj pod wieczór stanęłam na wagę i mnie zamurowało- 67,9 :szok: Tyle, że ja zaczęłam się głupkowato śmiać w głos, mój mąż patrzył na mnie jak na wariata:-D Dziś wróciło do normy, musiałam się nieźle ojeść w weekend. Na razie mam 7kg na plusie, ale obawiam się, że dobiję i przebije to magiczne 70kg, Pomyśl sobie, że przy samym porodzie z 5kg Ci ubędzie:-D

A jaaa byłam dziś w hurtowni wózków, poprosiłam o wycenę tego, który mi odpowiada z dodatkowym fotelikiem i ew. bazą isofix. Wyszło o ok.600zł drożej niż na allegro. Nie spodziewałam się, aż tak dużej różnicy. Tak więc na dniach zamawiam wymarzony wózek:-D
 
reklama
Sierpniowa chodzi o ucisk naczyn krwionosnych i ryzyko niedotlenienia , najzdrowiej na lewym boku, na plecach mowia tez lekarze zeby nie lezec bo moze dojsc do skurczy macicy
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry