Uh, ja już na FB pisałam, więc nie bedę już się tutaj rozpisywać

W każdym razie trzymam kciuki za malutkie Domi
Beetka się nie odzywała... Ja jeszcze chciałabym wiedzieć co u jjm86...pisałam wiadomość, ale nie mam żadnej odpowiedzi. A w zasadzie martwi mnie co z maluchem u niej, ale i co z nią...bo to co opisywała nie brzmiało zbyt dobrze :-(
Faktycznie z alergii często się wyrasta. Jakiś czas temu też chyba pisałam o skazie białkowej w dzieciństwie - alergolog mi mówiła, że to jest coś z czego się wyrasta, ale niestety jest to dobry początek dla innych alergii w przyszłości - nawet w życiu dorosłym. U mnie się potwierdziło

Tylko, że teraz już nie mam alergii na mleko, a na zupełnie inne rzeczy. Dawno tez nie robiłam badań, a pewnie od ostatniego razu to wszystko dalej ewoluowało
Sierpniowa, nie dziwie się, że się uśmiałaś

W sumie to jest trochę zabawne, ale dosłownie poczułam się załamana nerwowo

Już mi trochę przeszło - byliśmy z sklepie i K. co chwilę pytał "a chcesz to, a to ?" a ja na wszystko mówiłam "nie!", to w końcu zaczął się śmiać i stwierdził, że nawet jak będę mieć 3 metry w obwodzie to mnie będzie kochał
Opowiadałam mu też o Domi, powiedział, że właśnie z tego względu cieszy się, że nasza mała nie jest mała
