Wow! Niecały dzień mnie nie było, a tu takie wieści!!
Domi wielkie gratulacje!! Dużo zdrówka i siły dla dziewczynek!! I dla Ciebie.
Ewaelinka leż leż i niczym się nie przejmuj. Na bałaganie w kuchni świat się nie kończy
Natkusia dużo siły!! dasz radę.
ciekawe co z beetką...
Zostawiłam dziś Filipa w domu,bo coś od wczoraj kaszle,a wolę żeby się nie doprawił do przyszłego tygodnia,bo mają przedstawienie na Dzień Mamy i Taty.
Byłam wczoraj na tych Warsztatach Mamo To Ja. Szczerze mówiąc wszystko ok, ale jak dla mnie za długo to trwało. 3.5h siedzenia z przerwami na siku dla kobiet w brzuchami to zbyt męczące. Na ostatnim wykładzie już tak się źle czułam,że myślałam że jak wstanę z krzesła to mnie będą z ziemi zbierać. Na szczęście M po mnie przyjechał.
A takie „prezenty” dostaliśmy (dziewczyny,które były pewnie wiedzą o czym mówię) nie licząc masy ulotek,gazetek itp.:
Pranie mi się już suszy i czekam dziś też na „fachowca”. Wczoraj to się nie orobił…
Mała od wczoraj w brzuchu tak się rozpycha,że już nie mówię "o kopie", tylko "ała!"

ale to bardzo przyjemnie AŁA
