reklama

Sierpniówki 2014

Hej kobietki;-) A ja dzisiaj wstałam 15minut przed budzikiem, wyspana, wypoczęta i zadowolona. Teraz siedzę w pracy, kończę śniadanko i zaraz biorę się za papierologię.
 
reklama
Dziewczynki moje kochane, serdexznie dziekuje za gratulacje i kciuki. Moje ksiezniczki sa bardzo silne i lekarze sa bardzo z nich zadowoleni. Nie jestesmy nawet na intensywnej terapii tylko na oddziale wzmozonej opieki medycznej. Ja czekazm az mi odlacza cewnik, wezme prysznic i bede szorowac na gore do moich ksiezniczek. Jak maz przywiezie mi tableta to napisze wam wiecej informacji bo tak z telefonu to mi troszke ciezko.
 
Hej
Domi, cieszę się z dobrych wieści i czekam na więcej!

Izis, ja właśnie też myślę o jim86...

Ewaelinka, leżeć grzecznie i nie dyskutować :)

U nas znowu noc z rykiem, histerią wręcz, aż do odruchu wymiotnego...:/ już nie wiem, o co chodzi, niemożliwe, żeby z bólu, bo w dzień jest całkiem nieźle.
 
Kahaka wytrwalosci z dziecmi to najgorsze jest to ze nie potrafia okreslic bolu i dzieci nawet lekarzowi sie ciezko diagnozuje. 90% problemow brzuchowych u dzieci ma podloze psychologiczne, pozostaje Ci obserwowac Agatke, tak czy inaczej szybkiego powrotu do zdrowia zycze.

Domi, musi byc dobrze, pamietaj ze dzieciaczki beda wyczuwac Twoj nastroj. Z drugiej strony strasznie ciekawe tego swiata Twoje Dziewczynki. &&&&&&:-)
 
Madruszka, Anna, mnie też się tak wydaje, że to na tle nerwowym - przypomina jej się ta cała akcja szpitalna. W dzień funkcjonuje prawie normalnie, wczoraj tylko raz jej dałam przeciwbólowe.

Madruszka, Ty jesteś lekarzem?

Pytałam już na zakupowym, ale tu was więcej. Orientujecie się co do rozmiarów w C&A? Chciałam Agatce kupić ubrania, ale nie wiem jaki rozmiar - 86 czy 92? Ona ma teraz 85 cm i jest chudziutka.
 
reklama
Wow! Niecały dzień mnie nie było, a tu takie wieści!!
Domi wielkie gratulacje!! Dużo zdrówka i siły dla dziewczynek!! I dla Ciebie.

Ewaelinka leż leż i niczym się nie przejmuj. Na bałaganie w kuchni świat się nie kończy:)
Natkusia dużo siły!! dasz radę.

ciekawe co z beetką...


Zostawiłam dziś Filipa w domu,bo coś od wczoraj kaszle,a wolę żeby się nie doprawił do przyszłego tygodnia,bo mają przedstawienie na Dzień Mamy i Taty.

Byłam wczoraj na tych Warsztatach Mamo To Ja. Szczerze mówiąc wszystko ok, ale jak dla mnie za długo to trwało. 3.5h siedzenia z przerwami na siku dla kobiet w brzuchami to zbyt męczące. Na ostatnim wykładzie już tak się źle czułam,że myślałam że jak wstanę z krzesła to mnie będą z ziemi zbierać. Na szczęście M po mnie przyjechał.
A takie „prezenty” dostaliśmy (dziewczyny,które były pewnie wiedzą o czym mówię) nie licząc masy ulotek,gazetek itp.:
CAM00403.jpg


Pranie mi się już suszy i czekam dziś też na „fachowca”. Wczoraj to się nie orobił…
Mała od wczoraj w brzuchu tak się rozpycha,że już nie mówię "o kopie", tylko "ała!" :) ale to bardzo przyjemnie AŁA:)
 

Załączniki

  • CAM00403.jpg
    CAM00403.jpg
    41 KB · Wyświetleń: 69

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry