reklama

Sierpniówki 2014

Dziewczyny chyba nie jest dobrze ,,,,,mam skurcze takie jak wczoraj wieczorem do tego dochodzi ogromny bol tej kosci lonowej jakby byla zlamana do tego mam odczucie ze wargi sromowe mi pulsuja -przepraszam ze to tu pisze ale chyba zaraz zjem poduszke !!!!!moja polozna do mnie jedzie zeby sprawdzic co i jak -przepraszam ze psuje wam ten mily dzien ale cos jest nie tak
 
reklama
Kahaka - 6 czerwca, czyli za niecałe trzy tygodnie :-) Zdjęcie tortu nie jest z realu tylko z obrazków cukierni :-) Ja wolę wcześniej wszystko co trzeba pozałatwiać, bo potem będę miała czas dla siebie, fryzjer, pedicure, manicure, jakieś tam zakupy i obijanie :-)

Ewaelinka - mam nadzieję, że to kolejny fałszywy alarm, ale dobrze, że położna w drodze, zawsze to fachowe oko, ręce i opieka.
 
kahaka ale masz śliczna córeczkę :-)

Ewaelinka mam nadzieję, że to nic poważnego. daj znać jak tylko będziesz mogła :*

A u mnie burza. ja leżę na kanapie i myślę o obiedzie. Asiołek też bym nie gotowała ale dla chłopa muszę ;-) no i dziś wymyśliłam spaghetti, bo to szybko i łatwo :-)
 
Ewaelinka czekaj na położną - dobrze, że jest już w drodze. Postaraj się zachować spokój i czekaj na fachową opinię. Dawaj znać co się dzieje. W razie czego jedz do szpitala - bycie pod kontrola lekarza przy takim samopoczuciu i objawach może być najwłaściwszym rozwiązaniem. Tulę!

Madison z moim planem dnia doszłam gdzies do 12... bo potem już tylko się obijam ;)

Monya zazdroszczę ceny czereśni... chciałabym takie po 15 zł :)

Cwikła :) teściowa się wyprowadza! Zdrówko! Woda niegazowana dla wszystkich :)

Kahaka Agatka jest jak prawdziwa Agatka :) słodziak

Caltha ja też najbardziej lubię tych samoobsługowych :))))) chociaż ja lubie dbać o swoich gości i mam z tego powodu satysfakcję :) tylko, że teraz czasem aż łzy mi z bólu lecą z powodu biodra... nie mam zwyczajnie siły aby teraz tak skakać nad organizacją czyjegoś pobytu u nas...

Gawit ja też powinnam gotować bo w sumie mój mąż bardzo ciężko pracuje i fajnie byłoby gdyby miał konkretny obiadek w domu... mhhh... muszę to przemyśleć :) może od jutra coś w tym zmienię...
 
Hej :-) pogoda piękna, od 2 tygodni jestem chora i chyba w ciągu tygodnia prawie w ogóle nie wychodziłam na dwór, bo było paskudnie i zimno. Dziś to co innego, aż miło pospacerować :-) gorzej, że od jutra podobno upały, a tego nie lubię - mogłoby być cały czas ok. 25 stopni i wystarczy;-) ale jakiś leniwy ten dzień, dobrze, że pomidorówka została z wczorajszego dnia to chyba nic nie będę gotować ;-) z resztą nie mam ochoty stać przy kuchni, najadłam się nektarynek i jabłuszek, marchewkę też schrupałam czyli na lekko ;-)

gorgusia ja już choruję 2 tygodnie. Już był sok z malin, mleko z miodem i masłem, herbata z cytryną, od kilku dni katuję się syropem z cebuli, był *spam*, isla cassic, wit.C, syrop Stodal... Od dziś jest tantum verde... Zastanawiałam się nad wizytą u lekarza, ale w zasadzie to samopoczucie mam w miarę dobre, nie gorączkuje, nie jestem jakaś osłabiona, więc tak odkładam lekarza z nadzieją, że może w końcu przejdzie i uniknę antybiotyku. Kaszel w miarę przeszedł, tylko czasami nad ranem mam atak suchego kaszlu bo coś w gardle drapie :-( gardło boli głównie jak się obudzę i mam też wtedy nos zatkany, ale w ciągu dnia katar niewielki. Oby w końcu przeszło...
Jutro muszę zrobić TSH, ft4 i morfologię bo przez to choróbsko odłożyłam badania i wizyte u endo. Ale w końcu trzeba je zrobić i sprawdzić czy nic tam nie szaleje z hormonami.

cwikla to trzeba wznieść toast hehe za tą wyprowadzkę teściowej. A odnoście tych teściowych to ja tam na razie jakoś nie narzekam pewnie dlatego że dzieli nas ok. 50 km i widzimy się nie częściej jak raz na dwa tygodnie, czasami i raz na miesiąc ;-) ale pewnie jakby mi przyszło z nią mieszkać to by nie było tak słodko, bo raczej mam odmienne poglądy w wielu dziedzinach i czasami mnie irytuje to co mówi - potrafi coś walnąć prosto z mostu, szczera do bólu...
Np. ona wszystko soli z nadmiarem, ja z umiarem, a w ciąży staram się jeszcze mniej. Gdy piekłam mięso na imieniny męża to specjalnie dałam więcej soli, bo wiadomo że niektórzy wolą bardziej słone, a teściowa tylko spróbowała i od razu "dobre mięso, chudziutkie, tylko w ogóle nie słone, a jak nie słone to w ogóle bez smaku", oczywiście mąż od razu zaprotestował i większość gości też i mówią, że dość słone, wystarczająco. Po prostu teściowa przesadza z solą i to bardzo i jak gdzieś pojedzie to wszystko wydaje jej się niesłone. A tak nie jest... I nie potrafi pojąć, że nikt tyle nie soli. Z tą solą to się dziwię, bo jest pielęgniarką, ma nadciśnienie a tyle soli :szok:

Ostatnio mąż mówi, że lekarz mu polecał szkołę rodzenia, to było od razu "ja czworo dzieci urodziłam bez żadnych szkół rodzenia, po co tam iść, strata czasu i pieniędzy, poskakać na piłeczce, oddychać nauczą" i takie bla bla bla. A mąż do niej że my się nie wybieramy, bo mąż zwyczajnie nie ma na to czasu, ale jakby miał możliwość, czyli miał czas, szkołę rodzenia na miejscu i to bezpłatnie to by na pewno skorzystał, zawsze by się czegoś dowiedział.
Aż się boję jej powiedzieć, że do porodu biorę położną za 1500 zł, bo oczywiście będzie się mądrzyła, że ona czworo urodziła bez opłaconej położnej... A jak zobaczy nasze zakupy, wszystko co planujemy kupić, typu elektroniczna niania czy laktator to już w ogóle będzie, że po co, dlaczego, dało by radę bez tego...

Ogólnie jeszcze mi nie zalazła porządnie za skórę, ale cieszę się, że mieszkamy oddzielnie bo wiem, że ciężko by mi było. I tak z mężem będziemy robić wszystko po swojemu ;-) i to my będziemy decydować co kupimy a co nie, czy opłacimy położną itd. :tak:
 
Ostatnia edycja:
Witajcie sierpnióweczki :-), pewnie mnie nie pamiętacie bo gdzieś na początku się odzywałam , potem niestety zabrakło czasu . Teraz u mnie nastał czas okropnej zgagi i o ile nie siedzę spokojnie to masakra się dzieje , więc siedzę spokojnie i wreszcie mam czas:-)
 
EWAELINKA Kochana postaraj sie nie stresować.. trzymam &&&&& żeby było dobrze i czekam na wieści! Jestem z Tobą :*

KAHAKA Agatka ślicznie wygląda a fryzura boska :tak:

ATANA jeszcze troche troszeczke! A tort ładny! Ja mam to samo czyli wszystko musi być zapięte na ostatni guzik. A teraz z wyprawką nie wiem jak będzie, bede musiala liczyc na innych eh

Taaa róbcie mi smaka na czereśnie.. :-p ale smakowo pewnie srednie wiec odpuszcze..
 
Ewaelinka - trzymam kciuki by to nie było nic poważnego! Nie czas sie jeszcze rozpakowywac!
Dawaj znac co i jak u Ciebie, a my tu będziemy mocno trzymać kciuki za Was.
 
Natkusia to trzymam kciuki&&& z jednej strony to dobrze,że jesteś cały czas pod opieką,choć wiadomo,że ciężko jest leżeć jak synek w domu. A jak On to znosi?
Ewaelinka trzymaj się kochana,oby to tylko fałszywy alarm!! i daj znać
gorgusia zdrówka życzę, my też mamy szczęście do chorób w słoneczna pogodę.
kahaka ale słodziak:)
Atana super torcik,wyjadłabym te wszystkie malinki:)

My w czerwcu mamy 6 rocznice:)

Kaspian,pytałam o warsztaty czy byłaś,bo zobaczyłam Twoje zdj.na fb i jakbym Cię już gdzieś widziała...:)

My byliśmy z Filipem chwilę koło domu,bo nagle cudownie ozdrowiał i przestał kaszleć:) Miałam tylko się przewietrzyć a poprzycinałam krzewy,jednego przesadziłam,troszkę poplewiłam i zdycham:)
 
reklama
[QUOTE]

Kaspian,pytałam o warsztaty czy byłaś,bo zobaczyłam Twoje zdj.na fb i jakbym Cię już gdzieś widziała...:)

[/QUOTE]

Na pewno nie byłam :-) Kraków w końcu duży nie jest, może gdzieś się widziałyśmy...

Ewelinka, trzymam kciuki, oby to nic poważnego!!!! &&&&&&&&&&&
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry