reklama

Sierpniówki 2016

reklama
Aniołkowa jak tam synek? Odzywaj sie do nas cześciej! Poczytam o tych termometrach które polecacie. Na początku tez myślałam o tradycyjnym ale boje sie ze dziecko może byc niespokojne w trakcie pomiaru temp, a jednak te na dotyk to chwila moment. Bez dodatkowego stresu. Spakowałem dzisiaj torbe Jeszcze mi brakuje kilka drobnostek, największy problem miałam z ubraniami dla małej;-/ i zastanawiam sie czy wziąć rożek do szpitala? Przydaje sie czy bedzie za gorąco?
 
U nas ok, mały przybiera na wadze ok 100gram co 3 dni. Cos mowia o wypisaniu go za 3 tyg do domu ( to bedzie 35tc) ale zobaczymy jak bedzie z karmieniem piersią bo dopiero zaczynamy raczkować w tym temacie.
Ja czuje sie dobrze tylko zmęczona co jest normalne ale juz wpadłam w rutynę i zaczynam pomału sie brac za wyprawkę. Narazie mam tylko to co dostaliśmy od znajomych czyli ubranka i kosz mojżeszowy a juz najwyższy czas zeby zorganizować resztę :-)
Czasem jak was czytam to zal mi że ta ciaza tak krótko trwała No ciekawa jestem jak bym znosiła ten III trymestr.

Mam pytanie Czy bedziemy tworzyć zamknięty wątek mam po porodach?
 
aniolkowa - super, że idziecie do przodu :-) :)
tak, zapewne będziemy, jak wszystkie porodzą I się ogarną :wink:

co do termometrów to ja mam tej firmy I chyba podobny typ, tylko kupowany 7 lat temu, więc wygląda zupełnie inaczej.
ale jestem z niego zadowolona przez te wszystkie lata. chyba nawet nie zmieniałam nigdy baterii... :confused: albo może z raz. nie pamiętam.

Link do: Beurer Termometr Elektroniczny Bezdotykowy Ft 90 - Ceny i opinie - Ceneo.pl

znalazłam ten mój.
to starszy typ, ft 60.
nie wiem czemu tu jest taki drogi. na pewno kupowałam poniżej 100zł
Link do: Termometr Beurer FT 60 - Ceneo.pl
 
Ja też boję się tego jak i kiedy rozpocznie się mój poród, tego że mąż będzie w trasie, ja będę sama z synkiem....
Przy pierwszym porodzie czop zaczął mi odchodzić w piątek w nocy przed północą (poleciała mi krew po nogach jak poszłam do toalety). I zaczęły się skurcze (brzuszne) tak co 20-25 minut. Rano byłam w szpitalu, ale mnie odesłali. Skurcze się nasilały i w sobotę wieczorem zaczęły się już te z kręgosłupa bardzo bolesne, regularnie co 15 i co 7 minut. Rano w niedziele byłam znów w szpitalu i powiedziałam, że nie wyjdę dopóki nie urodzę ;) Skurcze były już częste (dalej z kręgosłupa) i rozwarcie na opuszek. Cały dzień chodziłam po korytarzu zwijając się z bólu, urodziłam w niedzielę o 23.25 (zdążyłam w urodziny mojej mamy :D ). Tak więc u mnie to trwało bardzo długo. Wody mi nie odeszły, pęcherz położna przebiła w trakcie porodu.

Dziewczyny mam takie pytanko.. wiekszosc pewnie chce karmic piersia, czy zastanawialyscie sie jakie suplementy przyjmowac ? musze zrobic zapas z polski :huh:

Karmiłam syna 14,5 miesiąca i nic nie przyjmowałam, ale w ciągu tego czasu robiłam sobie morfologię chyba 3 razy i wyniki miałam w normie.

Termometr mam zwykły. Jakoś nie ufam elektronicznym, nawet tym bardzo drogim.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry