Witam! U nas jest niestety również skaza białkowa, okazało się to w pierwszym miesiącu życia, objawiło się bardzo silnymi wymiotami po mleku modyfikowanym i wysypką. Dostaliśmy bebilon pepti, później okazało się, że trzeba pozbyć się z domu również psa, a teraz utrzymujący się katar nie mija. Laryngolog stwierdził, że tak małemu dziecku nie może przepisać nic i najlepiej stosować tylko sól morską, nie sciągać wydzieliny z noska, bo to nic złego. Ale to już 8 miesięcy uporczywego kataru, dziecko mi się czasami w nocy zaczyna dusić przez to, może któraś z was była w podobnej sytuacji i wie co można zrobić? Może któraś zna dobrego lekarza w Łodzi?