U nas Krystian jak był malutki to dostawał kolek jak tylko wypiłam sok jabłkowy a tolerował owoce leśne i truskawki.
W tej chwili uczulają go brzoskwinie i przez to odpadają też wszystkie sliwkowate do tego dochodzą czereśnie, za to bardzo ostrożnie wprowadziłam truskawki i nic mu po nich nie jest.
Krystian to mały atopik, ma alergię pokarmową, ale nie ma skazy białkowej, do tego właśnie doszła nietolerancja cukru mlecznego (chyba to jest laktoza ?),
Około 3 tygodnia wysypało go na buźce i zaczął mieć potworne kolki, wtedy karmiąc stosowałam dietę eliminacyjną i do 4 miesiąca mieliśmy spokój zarówno z krostkami jak i z kolkami a ja jadłam już wszystko na co miałam ochotę, łącznie z nabiałem, czekolada itp.
problemy zaczęły się dopiero jak zaczęłam wprowadzać produkty do jego diety, wszystko wprowadzałam bardzo ostrożnie i z miesięcznym opóźnieniem, i ok 9 miesiąca zrobił mu się rumień po kaszce brzoskwiniowej, potem znowu był spokój (nie dawałam pokarmów zawierających brzoskwinie ani morele) aż do 1 urodzin, kiedy to totalnie go zsypało, po soczku gerbera.
Konsultowałam się z alergolog i zaczęłam próby ze zwykłym modyfikowanym (do roku nie dawałam mu sztucznego mleka), i po miesiącu dostał wysypki, początkowo nie byłam pewna czy to po mleku, ale jak przeszłam na HA wysypka od razu zniknęła, lekarka mówi że to alergia na cukier zawarty w mleku, ponieważ zarówno zwykłe mleko modyfikowane jak i HA zawierają ten sam rodzaj białka a różnią się rodzajem cukrów.