heejj Miałyście rację, to chyba nie ciemieniucha, tylko łuszcząca się skórka, bo posmarowałam raz tą maścią z apteki na receptę (cholesterrolowa +witaminy) i pomogło...
mam teraz inną zagwozdkę ... wczoraj przy wieczornej kapieli zauważyłam takie drobniutkie jakby czerwone punkciuki na plecach, troszke na brzuszku i przy szyjce u małej... mąż twierdzi, ze przesadzam, bo to nie są krostki, a skóra nie jest szorstka i buźka czysta, ale ja i tak się obawiam, że to jakiś symptom alergii, tylko teraz zastanawiam się -czy to na jajko, czy może na witaminy, które zaczęłam brac, czy uczulenie na proszek, bo założyłam małej body, które nie było wyprane w platkach tylko w Lovelli (całkiem zapomniałam o tym i dopiero jak analizowałam co ostatnio mogłam zmienić to sobie uświadomilam)... i bądź tu mądry człowieku...:-( Trochę jestem podłamana, bo ostatnio mala też źle sypia- w nocy co 2 godz. karmienie (chodzę niewyspana i z bólem głowy i podejrzewam, ze kaloryczność czy wartość pokarmu spada- bo Asia się chyba nie najada, nawet w dzień potrafi jeść co godzinę...i jest jakaś niespokojna, a może to ja jestem przewrażliwiona już)
Wyjeżdżamy teraz na kilka dni do rodziców na wieś i zastanawiam się jak na nią to podziała...mam nadz, że świeże powietrze sprawi, że będzie lepiej spała...