Cześć dziewczyny.
Dołączam się do Was , bo wczoraj wykryto u mojego szkraba skazę. Załamałam się lekko, ale cóż, bywa .... Nie będę się zamartwiać, bo i tak dobrze , ze nie dopadła go jakaś poważniejsza choroba. W końcu tyle się słyszy , czyta o biednych maluszkach z o wiele poważniejszymi porblemami.
Jak narazie jestem zielona co do postępowanie (jedzenie, smarowanie itp) przy skazie białkowej, ale troszeczkę informacji znalazłam. Napiszę co wiem , bo może któraś z was skorzysta. Wymieńmy się informacjami , to bedzie nam łatwiej
1. Zamiast białka mleka krowiego można spróbować mleka sojowego, ale ostrożnie , bo lubi uczulać i ono.
2. Należy zażywać np. Ostercal 1250(wapń) , bo inaczej grozi nam wypłukanie wapnia z kości. Należy przyjmować 1000 mg wapnia dziennie.
3. Należy spozywać warzywa takie jak :brokuły, soja, fasola, wszelkie pestki i orzechy zawierają
4. W razie głodu mlekowego ;D u mamusi można sobie pić mleko BEBILON PEPti , jest ono dla maluszków ze skaza białkową.
5. Bądz j/w NUTROMIGEN (podobno niezjadliwe , wstrętne wręcz

6. Deserki sojowe (przy tolerancji soji)
7. Chlebek ryżowy, kukurydziany
8. Masło - DELMA niebieska
9. Jajka przepiórcze
10. Chleb razowy
Dziewczyny nie wiem co o tym sądzić i czy wogóle to stosować ? Lekarka przepisała małemu maść ELOCOM , a ja sie i niej naczytałam wiele złego. Ze to steryd i raczej nie powinno sie stosować, chyba , ze w razie końieczności czyli kiedy dziecko swędzą te "liszajki" i się drapie. Mój synek nie daje mi żadnych powodów zebym sądziła iż w jakikolwiek sposób mu to przeszkadza...... Z zaleceń lekarza dostaliśmy jeszcze kąpiele w BALNEUM (oliwka , coś jak oilatum tylko, zamiast parafiny jest to olej sojowy) i krem z tej samej serii do smatrowania całego ciała.
Nie wiem jak z rybami. Jajek jak narazie jeśc nie będe, przeczekam aż mu troszkę poznijaką te suche plamki i wtedy spróbuję. Jak wszytsko powróci to i o jajkach zapomnę.
dragonfly z tego co ja wiem , to djeta eliminująca białko krowie napewno nie wpłynie na jakość pokarmu. Musisz napewno przyjmować wapno, bo w przeciwnym razie zostanie wypłukane z twoich kości. Małemu napewno go nie zabraknie.