Dziewczyny, w takiej sytuacji trzeba pytać o szczegóły. Zasadniczo, jeśli lekarz nie kładzie dziewczyny do szpitala to znaczy, że nie trzeba leżeć plackiem choćby nie wiem co (do toalety można iść, posiłek normalnie zjeść). Ale pomiędzy powinno się leżeć, a o wszystkie średnio ciężkie zadania trzeba zapytać. Wiadomo, że zakupy, dźwiganie maluchów, czy sprzątanie odpada. Ale być może na przygotowanie choćby jakiegoś szybkiego obiadu lekarz pozwoli. Trzeba wypytać wprost.
Mi się szyjka nie skracała, ale miałam przedwczesne skurcze w II trym i kazał mi leżeć. I jedyne, co robiłam, to gotowałam szybkie obiady, jadłam na siedząco i chodziłam do łazienki i pod prysznic, a w międzyczasie cały czas leżałam na boku. Sprzątanie/pranie/zakupy ofiarnie przekazałam mężowi. Po tygodniu było lepiej, a po dwóch całkiem przeszło.. No ale nie skracała mi się szyjka. Myślę, że zapytałabym ginekologa w takim wypadku o gotowanie. A jeśli miałabym jeszcze dzieciaczka pod opieką to na pewno bym odpuściła. Mąż miałby już w ogóle masę roboty, no ale trudno..