reklama

Słodki sen naszych pociech :)

Tak wiem Paulina, masz rację. Ale to trudne cholernie. Jeszcze taki płacz z nerwami i złością mnie nie rusza.
Ale jak słyszę taki żałosny płacz to serce mi pęka:no:.
Mała obudziła się tej nocy tylko 3 razy. To nie byłby taki problem, ale wiem, że potrafi się budzić co godzina.

A tak konkretnie co powinnam zrobić w sytuacji kiedy budzi się w nocy, stać i patrzeć jak płacze? Ewentualnie głaskać??
Cały czas jej powtarzam jak zasypiała, że jestem przy niej, w łóżeczku razem z nią śpią Hipolit i Maniuś - jej ulubione misie.
 
Ostatnia edycja:
reklama
wiesz nie ma co ukrywać bo pewnie sama nieraz masz nerwy , a to normalne. i nie ma co tego ukrywać.

pamiętam jak mały się budził co chwilę, a to jedzenie, a to smoczek, a to się przebudził żeby sobie pogadać. a ja marzyłam tylko o spaniu. widzisz u nas pomogło rozstanie. nie ma nagle potrzeby smoczka, tak częstego jedzenia itp.

nie powiem zdarza się zbudzić bu np. raz w nocy , daję mu butlę i idę spać dalej ale to sporadyczne.

pamiętasz dziewczyny Ci kiedyś pisały aby zamienić się rolami z M, może idź spać do innego pokoju.

wiesz nie ma co odrazu drastycznie ją od siebie odstawić. bo malutka jest bardzo związana z mamusią czytaj cycusiem :) ale powolutku naprawdę jej ograniczać.

a powiedz do kiedy zamierzasz karmić? karmisz nadal w dzień?
 
Basiek możesz jeśli chcesz, spać z córcią i nie usypiać cycusiem. Teraz mała faktycznie jest uwarunkowana na zasypianie z cycusiem w buzi ale można to łatwo zmienić.

Po ostatnim karmieniu przed snem ustal która godzina a potem zostaw do usypiania tatę. Jeśli obudzi się przez najbliższe 3 godziny, usypianie przejmuje tata. Po 3 godzinach możesz podać cysia. Jeśli obudzi się znowu po godzinie czy dwóch usypiasz nie podając cysia. Może pomóc pobujanie na rękach, w środku nocy dzieci zwykle zasypiają szybko i są w półśnie, jeśli się ich nie wybudzi nieporadnie. Na początku będzie marudzić, popłakiwać ale ponieważ ktoś będzie ją tulił, szybko się uspokoi. Wystarczą dwie, trzy takie noce a potem konsekwentnie nie podawanie cysia co godzinę.

U dzieci cycowych "spanie całą noc" polega na podawaniu cycusia co 3,4 godziny, czasem z dłuższą przerwą po północy, na tzw. śpiocha i to jest sukces. Nie słuchaj głupot, że dzieci na piersi mają przespać od 20 do 8 nieprzerwanie całą noc, to zdarza się bardzo sporadycznie.
 
Karmię 1 raz w dzień i 1 raz przed zaśnięciem. Czyli w sumie 2 razy. Chociaż to karmienie ma raczej formę przytulanki, a nie posiłku bo malutka je normalnie 5 posiłków dziennie poza mlekiem łącznie z kolacją.
Póki co przestać nie mogę bo Martysia antybutelkowa. Karmić chciałam tak do max 1,5 roku.
 
a czy hope spanie wspólne nie będzie jeszcze bardziej potęgować szukania cycusia przez malutką? będzie czuła mamę .

ja bym z łóżeczka już napewno nie rezygnowała. ale włączyła w usypianie tatę.
 
Paulina nie będzie. Cycuś powinien być zredukowany do napojenia-nakarmienia i jeśli nie będzie podawany na każde kwęknięcie, dziecko nie będzie się nawet domagać co chwilę. To mama słysząc kwilenie dziecka podaje pierś za każdym razem i sama uwarunkowuje dziecko. Niechcący. Mamy których dzieci ssą smoczek podają w tym momencie smoczek.

Odmówienie ssania dla ssania z czasem spowoduje rzadsze budzenie się, aż w końcu dziecko budzi się tylko na cycusia, 2-3 razy w nocy. Oprócz tego może budzić się z innych powodów - za gorąco, za zimno, za mokro, bolesny brzuszek, katar, zęby, hałas, lęki - dlatego trzeba patrzeć na zegarek.

U nas to się sprawdziło w 100% :-) Godzia jest wyspana, ja jestem wyspana, cysie puste i noc spokojna. A śpimy razem.

Oduczanie ssania co godzinę w nocy i nauka samodzielnego spania to dwie różne rzeczy. Najpierw trzeba ukrócić cycanie;-)
 
ja niestety doświadczenia w tej kwestii nie mam więc niewiem jak to jest.

basiekk trzymam kciuki za Was, musisz postanowić sobie, postawić priorytety, dążyć do celu i dacie radę.
 
Basiek, ja nie będę dawać Tobie rad czy karmić, czy nie karmić i ile razy, czy spać razem, czy osobno. Powiem Ci tylko jedno, TRZEBA być konsekwentnym. Widzę po Julku, że zaczyna się z niego robić mały terrorysta i powoli bada w którym miejscu postawimy mu granice, co mu wolno, a czego nie. I naprawdę potrafi domagać się tego, co on aktualnie uważa za konieczne. Tylko, że to my, rodzice, musimy pokazać naszym dzieciom, że to my decydujemy o tym co i kiedy się z nimi dzieje. Wiem, że Twoje uleganie Martysi wynika wyłącznie z miłości i nie mam do Ciebie o to pretensji, ale pamiętaj, że musisz myśleć długofalowo. Nie jesteś złą mamą, dlatego, że Twoje dziecko płacze. Dzieci płaczą. A dopóki Ty masz nad tym kontrolę, wiesz o co chodzi i wiesz, że się małej krzywda nie dzieje - moim zdaniem jest ok. Ona nie potrafi się komunikować w inny sposób, nie umie Ci powiedzieć, że jest na Ciebie wściekła, bo nie chcesz spełnić jej zachcianek.
I zgadzam się z Pauliną, jeśli chcesz, żeby Marti spała sama w łóżeczku, pomyśl nad spaniem w innym pokoju. Ona nie będzie czuła Twojej obecności, nie będzie chciała się poprzytulać w środku nocy, a i Ty się wyśpisz lepiej.
Mimo wszystko, bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że Ci się uda. I pamiętaj: JESTEŚ SUPER MAMĄ!!!
 
basiek a dlaczego piszesz że nie mozesz odstawić cyca jak na razie?
bo Martysia antybutelkowa .. ale co masz na myśli? że pije mleczko tylko z cyca a z butli nie chce? a próbowałas niekapki?
a wiesz że jeśli je deserki jogurty itp to mleka wcaqle nie musi?? :-) mój bratanek jak tylko skończył rok mleko było ble i bratowa konsultowała to ze swoim bardzo dobrym lekarzem u nas w pl w mieście i mówil że jesli je inne przetwory mleczne to mleka wcale nie musi , bo to nie jest powiedziane tak ze niemowle to musi albo cyca albo butlę...
tak samo jak widzisz większość z nas jako mleko ma tylko za jeden posiłek na noc ... a później... zaraz bedzie szklanka i butla wcale nie potrzebna .. moja Vi ze szklanki piła jak miała już roczek i 3 msc :tak: a wogóle to też była antybutelkowa a lubiła swój niekapek :-p w którym tylko pożarte smoki wymieniałam :-p no może na poczatku przy odstawianiu miała butlę TT żeby poczuła że to "niby " cyc, ale po miesiącu jak już całkiem ją odstawiłam to zaczeła normalnie pić z niekapka (i z niekapka równiez piła kaszkę od samego poczatku ale mleko wiadomo ze leci szybciej to nie umiała wtedy)
co do spania nie wiem bo nie miałam z tym problemu ale mysle że jak np dziecko bedzie miało swoje łózeczko a Ty zwoje łóżko to całkiem najnormalniejsze rozwiązanie w życiu , bo po to sa łózka dziecięce żeby dzieci w nich spały a nie między rodzicami ;-)
moje to wydelegowałam do swoich pokoju Vi majac 6 msc Emmę 9 msc bo wcześniej nie miałam warunków ;-)
z tym że one nawet w sypialni spały całą noc ale teraz przynajmniej mi śpi się lepiej i spokojniej :-)
i powtórzę się z tym że musisz być konsekwentna , sama mówisz że cyc jest tylko jako "smoczek" a Ty smoczkiem nie jesteś tylko mamą
więc jako mama musisz zadbać o to zeby dziecko spało spokojnie ale do tego trzeba pracy , z kazdym dniem wydłużaj moment podejścia do niej , spróbuj nie zatykać jej od razu smokiem tylko głaskaj tul , jak bedzie wyła podnieś na chwile pobujaj i odkładaj ...
aha i nie mów do niej nic .... bo to dzieci rozbudza i wtedy chca do mamy bo ją słyszą i wiedzą że jest :tak:
po prostu sobie koło niej siedź i już
 
Ostatnia edycja:
reklama
Nic nie pisałam,bo myślałam,że się nie uda. Od kilku dni walczyłam z kładzeniem małego do łóżeczka w nocy i udąło się. Już ładnie śpi. Czasem jeszcze coś się przebudzi,ale już jest coraz lepiej. A od dziś zaczęłam z usypianiem w dzień,bo u nas niestety usypianie odbywało się we wózku (nie szło nawet go przełożyć do łózeczka,bo od razu był ryk). Ale jak zaczął mi kombinować z pasami, to po prostu się wystraszyłam. Dziś był mega płacz. Starałam się nie wchodzić,ale w końcu uległam i wpadłam na pomysł,że kładę się na łóżku i trzymam młodego za rękę i tak zasnął. Zobaczymy jak kolejne dni....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry