reklama

Słodkie listopadówki 2010

Trzymam za Was dziewczyny kciuki :)Ja może jeszcze z tydz i tez sobie pozwolę na jakieś małe grzeszki :)
Ja nawet jak ide ulica to zauważam papierek od Prince polo :D tak mi tego cholerstwa brakuje
 
reklama
Ja już w poniedziałek mam kontrolę po miesiącu diety ... normy mam takie jak Wy, a nawet łagodniejsze bo jak jest raz na jakiś czas 130-139 to też bez paniki.
Przez pierwsze dni to jakaś masakra była a teraz już super :-)

Pozwalałam sobie też na małe grzeszki ale zawsze wg zasady, że jak pomiar po obiadku wychodził w normie i w trakcie spaceru bo wtedy od razu sporo się spalało. Ale już zaspokoiłam mój apetyt na słodycze i myślę, że teraz spokojnie przez tydzień nic mi się nie będzie specjalnego chciało :-)
 
Ja dziś byłam na wizycie kontrolnej i wszystko ok. Mówi tylko że śmiało mogę zwiększyć porcje bo wyniki na to pozwalają... mimo że się nie głodzę to za mało przybieram na wadze.
U mnie tez jak trafi się wyższy wynik to nie ma paniki. Więc ogólnie jestem zadowolona bo lekarka pyta o wszystko, o moja wagę, wage dzieci, badania, bada serce, ciśnienie.... doradza.
 
Witam wszytskie mamusie i dolaczam sie do slodkich listopadowek wczoraj mialam wizyte u gin i okazalo sie ze mam za wysokie wyniki. na czczo 68,9 po godz (75 g glukozy) 168,60 i po 2 godz wynik 136,60. opiero w srode mam wizyte u diabetologa. Ehh mam wielkiego dola ale chyba przesadzilam z tymi slodyczami.
 
Roziaaa - wyniki masz wcale nie takie złe (ten po 2h to nawet tuż pod granicą, ale sporo lekarzy wysyła wtedy na dietę). W Twoim wypadku na pewno wystarczy dietka, może nawet bez potrzeby pomiarów i będzie dobrze :-)
Ze swojego doświadczenia moge powiedzieć, że do diety można się przyzwyczaić, po jakimś czasie można pozwolić sobie nawet na małe grzeszki a korzyści też są - odzywiamy się zdrowo, za dużo nie tyjemy, sporo błonnika i zdrowe, małe posiłki powodują, że ja np. nie mam zaparć :-)
 
A ja byłam na kontroli , cała w skowronkach ze po pierwszym tygodniu diety wyniki miałam dobre. Norma do 120 u mnie zawsze poniżej często w okolicach 100 tylko 2 razy miałam po kolacjii 119 i lekarka juz stwierdziła ze to się nadaje na isnuline ,na razie 2 dawki do kolacji! Masakra jakas. Nie wiem co robić , raczej jestem za tym , zeby nie brac... chociaż miałam przeszkolenie jak i co , ale powiem Wam , ze średnio mi sie uśmiecha ładować sobie insuline iglą w ramie... Tym bardziej , ze widzę po innych dziewczynach , ze nie maja takiego cyrku z insuliną a nawet maja większe normy np do 130 po posiłku.
Roziaa , nie łam się jak masz sama diete to naprawdę nie jest tak zle , same korzyści jak napisała Kasia_B :)
rainmanka,gratulacje, masz chyba fajna lekarkę.
Kasiu, tez bym chciała sobie pozwolić na małe grzeszki , Matko tak mi sie chce słodkiego!!
 
Co do małych grzeszków to polecam sorbety truskawkowe i malinowe - mają około 15-20g węglowodanów w 100g jak się na raz na podwieczorek zje 100g w trakcie spacerku to cukier się na pewno nie podniesie :-)
 
A ja byłam w piątek na kontroli u pani diabetolog i była zachwycona pomiarami cukru po kolacji po insulinie.. :P A niech ją... Kurde insuliny nie biorę i mam wyniki ok. Ciekawe co by mi powiedziała jakby się prawdy dowiedziała ?
Wczoraj postanowiłam zaszaleć :D Byliśmy z mężulkiem w galerii i naszła mnie ochota na loda . Jedna mała gałka czekoladowa z mężem na spółę... Podchodzę żeby kupić 2 zł w rece a pan mi mówi , ze zamknięte !!! Myślałam , ze oszaleje! Tym bardziej ze sekundę przede mną obsłużył pana a za mną nikogo nie było. No nic całą droge do auta złozeczyłam na sprzedawce , ze ciernej odmówił i ze go myszy zjedzą :D
A jak Wy macie dietę ustaloną ? Macie rozpisane godziny posiłków i np ile kromek możecie zjeść ?
 
reklama
Mam rozpisane mniej więcej na godziny i na ilość.I przez miesiac tego przestrzegałam.Teraz różnie to bywa bo cukry mam wręcz za niskie.Wiem już co mogę czego nie i raczej tym się kieruje.
Kasia mi mądra p.dr na dzień dobry wcisnełam chyba 16j.insuliny.Nie zgodziłam się.Nie wziełam tak samo i cukry rewelacja.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry