reklama

Słodkie listopadówki 2010

ano widzisz :) i bardzo dobra decyzja, z tym ze ja ściemniam , ze biorę bo ciężko sie dostać do diabetologa na fundusz...
A macie wykonac jakies badanie oczu w zwiazku z cukrzycą cięzarnych ?
A co do rozpisów to ja tez mam godz i ilosc kromek np Ale w sumie jak na sniadanie mam np 2 kromki to jem 3 albo 4 i jest ok , pozniej na drugie mam jedną kromke albo jabłko wiec czasem jem to i to i tez jest ok
 
reklama
A ja mam termin do diabetologa na 7 października, póki co złapałam dołka, bo nic a nic nie rozumiem ze śniadaniami to jeszcze wiem co jeść, ale obiady to już jakaś masakra...
 
Amerie a jaki miałaś wynik po 75 g glukozy ?
7 październik to długi termin.. A masz juz glukometr ? Zebys mogła sprawdzac co Ci sluzy a co nie ?
Na obiady ja polecam ( to mi słuzy i nigdy nie mam powyzej 120 )
Ziemniaczka ale suchego bez sosów , do tego mięsko pieczone w folii albo gotowane , albo duszone i do tego mega duza ilośc zieleniny :) Mi np dobrze słuzy surówka z kapusty kiszonej albo ogórek kiszony. I jakies 30 min po obiadku spacerek nawet 15 i cukry powinny byc oki!
 
Kasiu ja musiałam powtórzyć obciążenie, bo miałam ciała ketonowe w moczu i jak się okazało dlatego, bo się podobno głodziłam :/
Po godzinie 207 a po 2 godzinach 150...
Glukometr mogę mieć dzisiaj, moja kuzynka ma, ale nie wiem jak jest z paskami w sensie z receptą na paski...
 
Receptę musisz mieć .. moze zwykły lekarz Ci wypisze ? A jaki to glukometr ? Bo jak coś to ja mam jedna receptę na paski , mogę Ci podesłać listem Tylko , ze to musi być glukometr One Touch Select bo paski trzeba do tego samego glukometru .
 
Nie mam pojęcia jaki to glukometr, właśnie wybieram się do mojej gin powiem jej co i jak, i może coś wymyśli,(poza receptą na antybiotyk, bo mam jakieś bakterie w moczu).
Normalnie od piątku tylko biegam od jednego lekarza do drugiego, dzisiaj już jestem wykończona.
 
Amerie - co do pasków to może Ci gin przepisze? Paski bez recepty można kupic, ale to koszt ok 50 zł na 10 dni a z recepta z kodem P 3,20. (więc poproś koniecznie, żeby było z tym kodem).

co do obiadków to dla mnie to jest właśnie najprostsze bo w porze obiadowej organizm bardzo dobrze radzi sobie z cukrami i można naprawdę sporo zjeść (oczywiście przestrzegając zasady, że wcześniej śniadanko i II sniadanko).
Ja jem obiad skladający się w zupy (w której pływa sporo warzyw), do tego drugie danie - mięsko lub ryba z grilla, pieczone lub smażone na malutkiej ilości oliwy (bez panierki koniecznie), do tego dodatek skrobiowy - 3 nieduże ziemniaki (nie rozgotowane, nie puree tylko całe), pół woreczka kaszy gryczanej lub brązowego ryżu (też gotowane byle było miękkie a nie rozgotowane), makaron - najlepszy pełnoziarnisty lub z pszenicy durum - gotowany al'dente (50g suchego), do tego dowolna ilość warzyw (surowych, a z gotowanych polecam brokuły i szparagówkę).
Mi najbardziej "służą" pieczone ziemniaki, makaronu z sosem pomidorowym własnej roboty mogę zjeść nawet 100g suchego, a to prawie 70g węglowodanów (oczywiście al'dente), ale na takie eksperymenty można pozwolić sobie dopiero jak się ma glukometr i można zmierzyć po tym cukier.
Nie polecam produktów "mącznych" - kopytek, pierogów, pyzów ...

Ja mam największy problem ze śniadaniem - 3 kromki chleba to dla mnie już za dużo, ale nadrabiam innymi posiłkami.
 
Kasiazar fajnie że sama dietka tak ładnie unormowała cukry. Nie wiem czemu niektórzy lekarze od razu chcą stosować insulinę.
Ja nie miałam ustalonego godzin posiłków czy ile kromek, ogólnie miałam powiedziane że będę stosować dietę 2000.
Trochę metoda prób i błędów sama doszlam ile i kiedy mogę jeść. A teraz sama nie wiem co się podziało bo ostatnio pozwoliłam sobie na parę grzeszków i zjadłam ciastka i rózne potrawy weselne i cukry w normie. Z rana też (odpukać) nie mam wyrzutów.... może cukry mi sie ogólnie poprawiły :)

Amerie ja obiady to jem podobne jak obie Kasie. Dobrze też z zup działają na mnie ogórkowa czy krupnik. A drugie dania to tak jak pisze Kasia. Ja jem właśnie gotowane/pieczone udka, piersi kurczaka. Ostatnio teściowa mi wynalazła nowe danie, kupuję udziec z indyka który pani mi miele od razy, robię z tego kulki i gotuję w warzywach, do tego ziemniaczki i surówka z kiszonej kapusty. Super smakuje a cukry nie skaczą.
Powodzenia.
 
reklama
Przyjmiecie do swego grona? Tak coś przeczuwałam że mne to dopadnie. Na czczo cukier super, wręcz za niski - 72mg/dl (4,0 mmol/l) a po 75 g glukozy 150mg/dl (8,3 mmol/l). A ponoć norma jest do 7,6.
Ehh..
Ciekawe czy to przez te moje zachcianki czekoladowe i pizzowe:(
Zaraz się zabieram za czytanie tego wątku od początku.
A jutro wizyta w przychodni, al ponoć trzeba iść wcześnie rano bo pacjentki z całej małopolski są tam kierowane:/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry