Hej kochane, u mnie na czczo 90, po sniadaniu smieszna historia...poszlam na zakupy do Lidla- zly pomysl! ledwo wrocilam, chociaz mam niedaleko! Musialam w drodze na lawce odsiedziec bo na serio bym gdzies padla! Przecenilam swoje siły! No, ale w drodze robilam cukier po dosc obfitym jak dla mnie sniadaniu (bulka pelnoziarnista z wedlina i ogorkiem zielonym, sok jablkowy i herbata owocowa)- bez umycia rak- 150! Wiedzialam ze cos nie tak...zaraz potem bylam w domu, umylam ręce i co?-113. Na serio czyste ręce maja bardzo duze znaczenie. No i teraz jestem ciekawa bo kupilam takie duze lody w Lidlu, rozne smaki są, ja wzielam smietankowo-pomaranczowe, super cena i bardzo dobre, ale okaze sie jaki cukier bedzie..nie dlugo pomiar.
Zmeczona jestem jak nie wiem, a dzis tez i sprzatanie i ten mgr...A majowka sie zapowiada srednia, bo niby cieplo ale czasem pokropi, malo slonca, no zobaczymy. W razie czego poki co kupilam troche kurczaka na grilla, jak nie na grilla to zjem na obiady, wiec sie nie zmarnuje

A u mnie juz skonczony 37 tydzien- hura

Mialam delikatne cmienie brzucha, ale doslownie delikatne, pewnie jeszcze daleko do porodu, cos się moja Madzia zasiedziała;-), no ale moze tak ma byc, żeby trochę na wadze przybrała. Milego dnia Wam zycze!