• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Słomiane wdowy

Hej dziewczyny!
Zagladam tu codziennie ale widze ze lenistwo sie wkradlo;-) czekacie do jesieni? ha ha. My chorowalismy z malym, teraz ok. Maz w koncu przyjedzie na weekend to poszalejemy, pojdziemy spac do kampingu, zrobimy sobie romantyczna kolacje i to beda nasze wczasy:-D
 
reklama
Witam wszystkich
Dołączam do grona miłych słomianych Pań, co prawda mój mąż jest teraz na szkoleniu w tyg na weekendy wraca, jednakże od października będziemy same przez pół roku. Trochę szkoda już mi mojej Kasi bo rano jej pierwsze słowa to tata i biega i go szuka. Ale może później jej przejdzie choć trochę.
 
Hej Słomeczki. Kurde ja ostatnio mam szalone dni, wszystko na mojej glowie, już 5tyg bez męża (zwykle po tym czasie zjezdzal na tydzien, no ale tym razem do zobaczenia zostalo nam 5miesiecy :wściekła/y:), tysiace spraw do zalatwienia, rahabilitacja malucha coraz trudniejsza bo silniejszy i sprytniejszy- wie jak sie wyrwac. A takie chucherko jak ja nie ma az tyle sil... :-( Dopadla mnie mala deprecha, mam dolek i szukam wsparcia wsrod kogos kto mnie zrozumie. Wczesniej nie pisalam bo mialam jechac do meza za 2mies, pelna energii powtarzalam sobie ze z kazdym tygodniem pozostaje coraz mniej czasu. No ale nie, musial powiedziec ze na swieta Bozonarodzeniowe i wszystko zepsul :no:. W dodatku CIAGLE SIE KLUCIMY! i to ciagle.... kazda nasza rozmowa konczy sie sprzeczka, ja nie wiem czy to nerwy ze to juz 7mies na odleglosc a przeciez nie tak mialo byc?? czy poprostu zaczynamy sie od siebie odsuwać? Chwilami mam dosyc. Wczoraj tez mnie wkurzyl :wściekła/y:. Wiecie mimo ze Adas ma dopiero 7mies to MARZE o córeczce :-). moze nie teraz, wiem ze bym nie wiedziala w co rece wlozyc ale tak za rok, moze dwa... No ok, bylby drugi chlopak to bylby ale ja tak kocham dzieci ze chce miec co najmniej 2. I prosze, czlowiek ktory przed slubem zapowiadal mi caly autobus dzieci wczoraj mi oswiadczyl ze wiecej nie chce i zebym zaczela brac tabletki!! Szczyzt wszystkiego bo wie ze marze o drugim dziecku. Stwierdzil ze Adas mu wystarcza. Tak, pominmy fakt ze przez 7mies jego zycia widzial go tylko kilka razy. Rece mi opadaja na tego chlopa. Czasami mam wrazenie ze jest zlosliwy zeby celowo zrobic mi przykrosc. potem przeprasza za niektore slowa tlumaczac sie, ze ta cala odleglosc go dobija bo nas ma a zarazem nie ma. I ze sam sobie z tym nie radzi... Ale ja juz nie mam sil wiecznie byc ta dobra, ktora mowi "bedzie ok" i slucha, ze wcale nie bedzie, bo sama zaczynam w to wierzyc... Mam ochote sie poddac.
 
wiesz co kari- pomalutku wszystko sie ulozy......:-D:-D:-D
faceci sa czasami nieodpowiedzialni i klepia trzy po trzy.....:tak:
olej sprawe!!!!!!!!!!!!!!!!
moj tez z poczatku nawet nie chcial slyszec o drugim.....;-)
twoj synek jeszcze malutki- wiec nie mow mu moze, ze chcesz nastepne. przyjdzie czas i moment na drugiego bobaska.....:tak:
a rozlaka no coz- sama wiem z wlasnego doswiadczenia nie wplywa dobrze na zadna ze stron...:no:
a chlop najpierw powie- potem pomysli.....:-D:-D:-D
jeszcze sie ulozy i bedzie dobrze....:-D:-D:-D
a z autobusu pelnego dzieci sie usmiałam.....:-D:-D:-D
 
ja tez sie smialam jak mi to powiedzial :-) . i chyba taki byl jego zamiar. kiedy poronilam pierwsza ciaze pocieszal mnie tymi slowy "nie martw sie, jeszcze bedziemy miec autobus dzieci... tylko gdzie my autobus do przewozu ich kupimy?". no i po slubie zaszlam w ciaze 2raz, szczesliwie donosilam :-) ale dziecko i obowiazki z nim zwiazane chyba go troche przerosly... no tak kto by nie chcial dluzej rano pospac chocby w niedziele? :-) mam nadzieje ze faktycznie sie ulozy.
 
witam
Beatka - to gratki za pierwszego ząbalka!!!

kari---ehhh te rozląki i klotnie--u nas tez za pierwszym razem byly---bo nie bylam pogodzona z sytuacją--- teraz jest lepiej bo i inne podejscie;-)---a i przyjdzie czas na drugie ---daj m oswoić się z jednym---- dla faceta pierwsze 2 lata z dzieckiem są trudne:laugh2: mimo iz go nie ma z wami----sama myśl ze taka odpowiedzialność:sorry:

pozdrawiam slomiaczki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry