reklama

Słomiane wdowy

reklama
Cześć wszystkim :-)
Niedługo do Was dołączę..:sorry2: (mogę?) ;-)

Za 2 tygodnie wyjeżdżam z Irlandii.. Zostawiam tu mojego E. :-( Muszę....
Wracam z córcią do Pl i będę kończyć przerwane studia.. Zostały mi jeszcze przynajmniej 2 lata. Takie rozwiązanie jest dla nas najlepsze.Planowaliśmy to od ponad roku i w końcu podjęliśmy decyzję...

Poza siedzeniem w domu i nic nie robieniem - nic się tu nie dzieje. I tak siedzę sama z małą całymi dniami czekając aż E wróci z pracy.. Ciągła rutyna, brak znajomych, rodziny i możliwości pociąga powolutku do depresji... a i jeszcze ta pogoda..:baffled: MOŻE E. wróci już w zimę.. A może dopiero za 2 lata :-( A może jak skończę studia to wrócę tu z powrotem, mała do szkoły a ja pójdę do pracy..
Mam dość siedzenia w domu:baffled:..

Mam nadzieję że wytrzymamy.. Już nie raz wyjeżdżałam sama z dzieckiem (tylko, że na krócej) Będziemy widzieć się średnio co 3 miesiące.. No i w wakacje będziemy razem na pewno..

Trzymajcie kciuki, żeby tak "nie bolało":sorry2: A ja trzymam za Was;-)
 
Crazy Girl juz pewnie teraz tesknisz za mezem choc jeszcze jestescie razem... ja tak mialam ze tydzien wczesniej przed jego wyjazdem juz tesknilam bo wiedzialam ze sie rozstaniemy. Oczywiscie trzymam kciuki :-) i mam nadzieje ze nie bedzie najciezej bo to ze ciezko to nie watpie.
 
Witaj Crazy Girl! Ja wole czekanie ze juz jutro przyjedzie niz jak jest bo wtedy kazda minuta przybliza do rozstania! Trzymaj sie a my bedziemy Cie wspierac. Coz zrobic taka polska rzeczywistosc

Pozdrawiam wszystkie!!
 
Kari masz rację:tak:.. Już tęsknie:sorry2: A najgorsze jest to, że nie raz już tęskniłam i wiem jak ciężko jest.... Jestem pozytywnie nastawiona i mam nadzieję że to mi pomoże ;-)

Zuzkus o tym też myślałam... mam nadzieję że czas wtedy będzie bardzo wolno płynął.. (chociaż z doświadczenia wiem że jest odwrotnie:sorry2:)
 
Wiecie coo kochane slomianeczki? Łatwiej mi jest życ nie wiedzac kiedy mąż przyjedzie niz odliczajac dni... Czas mi szybciej leci. Juz od miesiaca AŻ TAK nie tesknie, skupiam sie na danym tygodniu, planuje kiedy wizyty u lekarza, ze musze zalatwic to to i to. Moze to jest wlasnie sposob na mnie??? ;-)
 
Może i tak :)
Ja się wypowiem po jakimś czasie. Myślę, że każda ma/znajdzie swój sposób na tą tęsknotę, czekanie..

Kari co się dzieje (jesli mogę spytać) że planujesz wizyty?
 
my sie zmagamy z nadmiernym napieciem miesniowym, rehabilitacja a co z tego wyniknie (podejrzewane MPD) top przed nami.... :-( Przy tym wizyty u neurologa i innych lekarzy. jutro krk i usg glowki.... trzymajcie kciuki.
 
reklama
Ojej..:-( Będę trzymać kciuki i życzę aby wszystko było jak trzeba!

Jak Wam minął dzień???
My z małą dziś byłyśmy na kontroli po chorobie i płucka czyste, uszy w porządku.. Może uda nam się jeszcze na basen pójść przed wyjazdem.. Co Wy myślicie o tym?? A może powinnam się wstrzymać??
Zrobiłam też przysługę mojemu pracodawcy w postaci roznoszenia ulotek i nogi w du** mi włażą...:baffled: ale mała przynajmniej dotleniona.. I tak mi się tu nudzi...
Kończę kawę bo niedługo do pracy na 2 godzinki lecę i muszę mieć powera;-)
Trzeba tylko jeszcze małej kolację wyczarować...;-)


Poczytałam trochę wstecz.. Beatka ale z Twoich postów bije optymizm. Zazdroszczę:zawstydzona/y::sorry2: Mniej prania, sprzątania..- to fakt:-D;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry