reklama

Słomiane wdowy

hej laseczki
witaj crazy girl, jak to beatka napisala mniej prania itp. i ma sie wiecej czasu
dla siebie;-):-D
wszystkie wyjazdy sa ciezkie i nie wazne gdzie slubny pracuje i jak daleko
a najgorzej jak wali sie wszystko jak reakcja lancuchowa to wtedy ciezko samej:-(

kari daj znac co tam u lekarza wyszlo
 
reklama
Mi spadl olbrzyyyymi kamien z serca... Wiem ze przedemna i synkiem jeszcze daleka droga ale wazne ze nie ma tragedii, zawsze moglo byc gorzej. Jejku Slomianeczki, nie ma nic lepszego niz dobra nowina... Az mam ochote zrobic generalne porzadki z tego szczescia ;-) teraz czeka mnie oszczedzanie na rehabilitacje... :-( miesiecznie wydawalam na cwiczenia 300zl, w tej chwili bedzie to 600zl bo zapisalismy sie na bobathy. Maaatko
 
wiesz kochana, w mojej sytuacji finansowej to jest tragicznie duzo :-( maz niby za granica ale kurcze mamy troszke dlugow wiec spora czesc pieniedzy idzie na to a my zyjemy z kalkulatorem w rece. Ja chodze na cwiczenia Vojty raz w tyg, jedna wizyta to 60zl, w miesiacu jest ich ok 5. Teraz zapisalam synka na Bobathy bo podobno skuteczniejsze, lekarka kazala przez jakis czas polaczyc te 2 metody. wiec znow wizyty CONAJMNIEJ raz w tyg (ale chyba czesciej) i jedna wizyta ok 50 zl. Tragedia. Ale poswiece kaaazdy grosz byleby tylko to cos dalo. Niestety nfz ma takie kolejki ze nie ma szans sie dostac (oczekiwanie min 5mies), a bobathami cwicza u nas tylko prywatnie. Takie panstwo, placisz-masz.
 
Pod tym względem w Pl faktycznie jest przerąbane.. Za wszystko trzeba płacić... A z tymi długami to też nie fajnie.. My spłacamy tylko kredyt studencki mojego męża.. Powiedz mi bo zastanawiałam się tak ostatnio czy za 1000 zł można przeżyć miesiąc?? utrzymując tylko siebie i dziecko??
 
wiesz mozna i to bez problemu ale to wszystko zalezy... twoje dziecko ma juz 2 latka wiec nie masz tego problemu co ja. Ja miesiac w miesiac wydaje 300 zl na mleko modyfikowane, ok 100 na kaszki (bo maly sporo mi teraz wcina), topie pieniadze w pampersach (musi miec Pampers bo nawet na huggies sie odparzaja mu pachwinki) wiec kolejne 200zl... kolejne do tej pory 300 zl to sama rehabilitacja, wnet juz ok 600, a musze liczyc jeszcze dojazdy do lekarzy itd. Na samo dziecko idzie mi ok 1000zl. Reszta to moje jedzenie, rachunki, czynsz... Mysle ze jesli Adas bylby starszy, wyrosniety z pampersow i mleka modyfikowanegi i nie musielibysmy placic za rehabilitacje i wszystko co z lekarzami zwiazane to łącznie z zyciem czynszem i rachunkami zmiescilabym sie w 1500zl. Pytanie gdzie bedziesz mieszkac? Wynajmujecie cos czy raczej u rodzicow?? Bo jesli liczyc czynsz i rachunki to 1000zl moze byc malo.
 
reklama
Bede mieszkać u teściow. nie bede placic rachunkow ani za mieszkanie. jedzenie też oni zapewniają. oczywiscie bede kupowac jakies owoce, przekaski dla malej sama ale obiad, sniadanie, kolacja -od nich.

Niestety nie moge mieszkac u siebie bo nie ma miejsca.. Śmiesznie brzmi :) ale moi bracia zajmują górę.. Jeden z żoną niedługo skończą budowę więc się wyprowadzą ale drugi zaczyna wlasnie budowę i bedzie z zona mieszkac z moimi rodzicami.. Teściowie mieszkaja w miescie i bede miala tylko 15 km do rodzinnego domu wiec ok.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry