reklama

Śluz w ciąży. Czop?

A jeszcze pytanie o konsystencję.. czop jest bardziej zbrylony czy spokojnie mogę go rozetrzeć? Bo "mój" był lepki i galaretowaty ale taki właśnie spokojnie do rozciągnięcia i zgniecenia między palcami..
U mnie też taki był, na kilka dni (2-3) przed porodem. Galaretka taka. Przy jednej ciąży wypadł cały od razu w dużej ilości, następnym razem w częściach. Może odchodzić stopniowo. Koniecznie skontroluj...
 
reklama
Mi w pierwszej ciąży czop wyleciał chyba w całości i dopiero po jakichś 14 dniach zaczął się poród. Teraz w drugiej ciąży,sytuacja już bardziej skomplikowana,bo w 33 tygodniu ciąży trafiłam do szpitala,bo lekarz na zwykłej wizycie stwierdzil,ze mam 1cm rozwarcia,do tego twardnial mi brzuch. W szpitalu podali mi leki na skurcze i do tego sterydy na płucka. To było 2tygodnie temu. Teraz leżę w domu i odpoczywam,ale widzę,ze codziennie po troszkę ten czop odchodzi. Przynajmniej tak mi się wydaje. Wydaje mi się,ze to jest naprawdę bardzo indywidualna sprawa…na pewno nie jest tak,ze po wypadnięciu tego czopa zawsze kobieta zaczyna rodzic w ciągu kilku godzin,ale i takie przypadki się zdarzają. Ja sobie tłumacze ze w mojej sytuacji,mam to rozwarcie i pewnie przez to ten czop sobie wypada. Walcze o każdy dzień dłużej ciąży,wiec tym czopem już przestałam się nawet przejmować 😂tylko ze jednak moja ciąża jest już bardziej zaawansowana. Daj znać jak tam sytuacja 🙂
 
Urodziłam troje dzieci (co prawda 2 naturalnie, a jedno przez cesarskie cięcie) i nie mam zielonego pojęcia jak wygląda ten czop xD

Dodam, że z ostatnim dzieckiem trafiłam na porodówkę jak miałam 5cm rozwarcia xD
 
Dobra, bo jeszcze analizuje. Żeby wypadł czop to musi być rozwarcie? W sensie.. lekarz by widział jakby było coś nie tak? 😅
Wręcz mi powiedział, że szyjka jego zdaniem ma 3,6 (a nie jak twierdził mój 3). Ale zaczęłam analizę, bo teraz znów troszkę tego sluzu mialam
 
Dobra, bo jeszcze analizuje. Żeby wypadł czop to musi być rozwarcie? W sensie.. lekarz by widział jakby było coś nie tak? 😅
Wręcz mi powiedział, że szyjka jego zdaniem ma 3,6 (a nie jak twierdził mój 3). Ale zaczęłam analizę, bo teraz znów troszkę tego sluzu mialam
Ja dwa razy znalazłam na papierze taka bezbarwna galaretke (aktualnie 26 tydz) też pomyślałam czy to przypadkiem nie czop. Ale moja szyjka ma się dobrze (3.6cm) nic się nie dzieje. Możliwe że to taki śluz i tyle, moja lekarka nic złego nie widzi.
 
reklama
Dobra, bo jeszcze analizuje. Żeby wypadł czop to musi być rozwarcie? W sensie.. lekarz by widział jakby było coś nie tak? 😅
Wręcz mi powiedział, że szyjka jego zdaniem ma 3,6 (a nie jak twierdził mój 3). Ale zaczęłam analizę, bo teraz znów troszkę tego sluzu mialam

Google twierdzi, że jakieś minimalne ale jednak rozwarcie musi być i przy tym skrócona szyjka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry