reklama

Smaczki a plec dziecka

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
no! Ja po takich drożdżówkach to strasznie tyję, chyba, ze mama upiecze to mogłabym jeść i jeść i ok.
 
A ja mam za sobą marsa i oglądam się za następnym ;) Ostatnio wciągnęłam całą czekoladę! A ptasie mleczko raczej długo by nie ustało (ale ze słodyczami to miałam tak zawsze)
 
O!Namacalny dowód, utrwalony na zdjęciu, ze po mtasim mleczku można być dalej szczypłym Żuczkiem!:)
A ja po jabłkach i jogurtach mała słoniczka!
 
Miejmy nadzieję, że tak źle to ze mną nie będzie ale co ja zrobię jak mam sklep po drugiej stronie ulicy? Jakby był gdzies dalej to pewnie nie chciałoby mi się iść specjalnie po drożdżówkę a tak to nie mam wyjścia.
 
jem sobie wlasnie pierniczki;)mniam pije herbatke z cytrynka na dokladke mam Grzesia ale bez czekolady;)i znowu nie zjadlam do konca chlebka w pracy:( ale trzeba mi wybaczyc i tyle;) i dusza mnie spodnie ;D
 
Powiem Wam dziewczyny, ze najgorzej jest jak wchodze do sklepu na głodnego, wszystko bym zjadła!:) A na słowo jedziemy do Lidla albo do Kauflandu już mi sie chce pić i wtedy podaje do skasowania najpierw jakis sok aby zaraz potem przy kasie juz gluglać.Okropne!Ale widocznie organizm potrzebuje pić!:)
 
Od tego gadania o jedzeniu postanowiłam zrobić murzynka :) Już jest w piecu. Teraz wyjadam ciasto z miksera ;) Mam nadzieję, że mi się uda :D
 
reklama
Bo jedzenie dobre jest.

A ja codziennie wcinam chleb z serkiem (twrożkiem) i jabłka. I tak sobie myślę, że przynajmniej zdrowo.

Kwaśne też nadal jem, ale tak samo jak przed ciążą (zawsze wolałam kwaśne).

Za to mieszanki czarownicy mi się podobają :)

Joaśka
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry