Oj dawno mnie w tym temacie nie było.
Smaczki zostały takie jak zawsze: mięso mi nie smakuje, mleka wypijam 0,5 litra dziennie. Najchętniej to jem ziemniaczki z mlekiem ewentualnie z jajkiem sadzonym. Lubię też pierogi ruskie. ogólnie mogę jeść na obiad tylko potrawy mączne lub ziemniaczane. Na wędlinę i inne mięso nawet nie patrzę... jabłuszka uwielbiam, a moje śniadanko i kolacja zawsze wyglądają tak samo: chlebuś z masełkiem + serek żółty lub pyszniutki prawdziwy miodek, do tego koniecznie gorące mleko (leciutko posłodzone) albo kakałko - PYCHOTKA!