• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

SP CSK SUM Katowice - ligota szpital

reklama
To i ja odświeżam temat ☺️
Mam w planach poród właśnie w tym szpitalu. Na pewno będę miała skierowanie i wskazanie do wcześniejszego porodu w 38 tygodniu, ze względu na nadciśnienie.
Czy nie robią problemów przy przyjmowaniu na oddział?
I czy któraś mama ma doświadczenie z porodem wywoływanym właśnie tam? Jak długo czekają na akcje po oksytocynie? W którym momencie decydują się na ewentualne cc?
 
To i ja odświeżam temat ☺
Mam w planach poród właśnie w tym szpitalu. Na pewno będę miała skierowanie i wskazanie do wcześniejszego porodu w 38 tygodniu, ze względu na nadciśnienie.
Czy nie robią problemów przy przyjmowaniu na oddział?
I czy któraś mama ma doświadczenie z porodem wywoływanym właśnie tam? Jak długo czekają na akcje po oksytocynie? W którym momencie decydują się na ewentualne cc?
I jak urodziłaś już? Tam? Ja właśnie myślę nad tym szpitalem. Miałam inny w planach ale trochę zwatpilam
 
reklama
Dziewczynom że Śląska polecam nową porodówkę w GCZD. Rodziłam tam rok temu, z początkiem lipca. Akurat z przymusu, bo córka miała wadę serca i konieczny był szpital mogący zapewnić jej wlaściwą opiekę. Miałam cc z tego tytułu. Bardzo podobało mi się podejście lekarzy, głównie anestezjologa, kiedy ujarzmiali mój strach przed igłami, jeszcze w obliczu nagłej cc (przyspieszono przez zanikające ruchy dziexka). Leżałam w różnych szpitalach i trafiałam na różny personel, czasem podchodzący lekceważąco do pacjentki. Położone przemiłe. I w ogóle cała organizacja. Wiecie, kiedy zabrali mała na neonatologię, nikt nie wpadł na pomysł umieszczenia mnie w sali że szczęśliwymi mamusiami (a do dziś pamiętam, kiedy u siebie w szpitalu leżałam po poronieniu z mamą w ciąży z bliźniakami i non stop podłączanym ktg), itd. Jakkolwiek nasza historia skończyła się tragicznie, tak jednak o porodówce mogę powiedzieć same miłe słowa. Gdybym teraz mogła znów wybierać i nie musiałabym w pędzie jechać do najbliższego szpitala, a już na pewno gdybym miała kolejne cięcie, to tylko kierunek Katowice.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry