reklama

Sposoby na zasypianie

Dziewczynki, dzięki za wsparcie. Przyznam,że już się trochę rozsypuję. Nawet mi się ręka "popsuła" (jakieś zapalenie w nadgarstku) od tego ropieszczania . Cóż, Adaś waży ponad 9 kg!!!
 
reklama
Kinga, gratulacje! :)

Brusia, powodzenia każdego dnia! :)

I ja powoli z powrotem nauczyłam Filipa wypracowaneog kiedyś schematu dnia, który przez wakacyjny wyjazd został naruszony. Dziś po nakarmieniu około 9 troszkę się z Filipem pobawiłam, pośmiałam i odłożyłam do łóżeczka z chyba wszystkimi zabawkami ::) pobawił się, pobawił i zasnął... :) No a ja mogłam spokojnie zjeść śniadanko :)

Oby tak znowu było codziennie :)
 
KingaP pisze:
Odłożyłam ją do łóżeczka, pokręciłam się po pokoju śpiewając hit-usypiankę: Szła dzieweczka do laseczka ::) , i wyszłam z pokoju. Karola pogadała sobie, chociaż chyba z żalem i zasnęła !!!

:D :D :D
To na pewno zasługa tej kołysanki. ;)
Pozwól, ze i ja spróbuję....
 
Widze ze na tym watku to juz coraz wiecej sukcesow w nauce samodzielnego usypiania widac :)
Dziewczyny, gratulacje,wiem jaka to frajda jak po tylu mekach widac ze nasze starania nie ida na prozno :)
 
A ja dziś biegiem wracam ze szkoły co by Młodą uśpić, a tu wchodzę do domu...cisza zaglądam do pokoju a tam moje dziecię z tatusiem słodką śpią...i tak już 45 minut (odkąd jestem w domu). Musże się zapytać oc on jej zrobił, że tak ładnie śpi ;D
 
ja tez mam sie czym chwialic. po ostatnich mekach z zasypianiem z wozku (chyba tam miala za malo miejsca) postanowilam uspac ja w lozeczku (docelowo zeby zasypiala ze mna w lozku jak sie kolo 6 rano obudzi). sprawa zakonczyla sie PELNYM SUKCESEM. zasypia sama w lozeczu lub przytulona do mnie w naszym lozku w 5 min. czasem troche pokwili przed zasnieciem ale smoczus ratuje sytuacje. i co ciekawe odkad zasypia sama w dzien to i w nocy lepiej spi :) troche sie boje tylko ze jak pojde do pracy to troche sia malenka "rozreguluje" ale nie bede sie martwic na zapas
 
a co do przesypiania nocki - dziś wydarzyła się zadziwiająca sytuacja

kładąc się spać około północy Maks obudził się i go nakarmiłam z obu piersi, potem obudził się już o 2!, byłam zdziwiona co tak szybko bo przecież nie mógł być znowu głodny tak na próbę odszukałam w domu smoka i mu dałam, chwilę się powiercił i zasnął - spał do 6:30!!! - czyli mały ściemniacz w ogóle nie był głodny!! ::)
 
reklama
koga pisze:
a co do przesypiania nocki - dziś wydarzyła się zadziwiająca sytuacja

kładąc się spać około północy Maks obudził się i go nakarmiłam z obu piersi, potem obudził się już o 2!, byłam zdziwiona co tak szybko bo przecież nie mógł być znowu głodny tak na próbę odszukałam w domu smoka i mu dałam, chwilę się powiercił i zasnął - spał do 6:30!!! - czyli mały ściemniacz w ogóle nie był głodny!! ::)

:D :D
No i się wydało... teraz już się mama nie da oszukać..
:D :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry