reklama

spotkanie czerwcówek 2012

reklama
My na urlop tez na pewno nie, ale wrzesień- jestem na tak :)

i idę - za przykładem mrsmoon zrobić sobie cos dobrego. ale szarlotka jest zdecydowanie zbyt skomplikowana. co powiecie na pieczone jabłka? dla mnie bomba! Chętnych zapraszam :):)
 
też mi się wydaje że Aestima najbardziej rozgadana ale oczywiście w pozytywnym sensie :)

a co do imion to jak zapisywałam w telefonie Wasze numery przed zlotem to pisałam tak: Traschka Gosia nr..., Mrsmoon Ada nr... i od razu zapamiętałam :)
 
reklama
gdybyśmy non toper nickami jechały, to nasi mężowie by chyba pospadali z krzeseł ze śmiechu:-D:tak:

:-D:rofl2::-D
Dla mnie to nie był problem, ale dziwnie mi było, że wszyscy do mnie po imieniu mówili, a nikt nie zawołał do mnie "Zołza" - bo to moje drugie-pierwsze imię ;-) normalnie używane wśród rodziny i znajomych :-) Sama tylko mówiłam dzieciom, że ciocia jest zołzą i nie da się pobawić aparatem... ;-)

A propos rozgadania, to powiem Wam, że wyobrażałam sobie, że Aestima jest bardziej cicha i spokojna ;-) a z kolei Trasia bardziej rozgadana ;-) Ale rację miała Mrsmoon, bo jak się rozkręciły, to wszystkie trajkotały :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry