reklama

Sprawy świeżo upieczone mamy : )

reklama
Co do doradcy laktacyjnego to uwazam, ze pomysl znakomity jesli jest jakis problem. My tez ciazko przechodzilysmh pierwsze dni karmienia a po konsultacjach idzie nam milion razy lepiej :)

A co do spacerow. To my w pt wyszlismy ze szpitala a w pon byl pierwszy spacer. Wt w domku siedzielismy i dzis zas bylismy zwiedzac swiat:)
 
Jak spadała mi z wagi mała to budzilam bo miała zoltaczke i potrafiła spać cały czas. Teraz sama sie budzi co 2,5 h i wtedy karmię. Dzisiaj zasnęła kolo 23 to obudziła sie o 01 do 02. Później o 04.30 do 6. I teraz wisi
 
reklama
A powiedzcie mi jak dalyscie sobie radę z poprzednimi obowiązkami? Chodzi mi o to ze jednak zmienia sie wszystko i jak, nie zalamujecie sie tym?
Bo mnie ogarnia przerażenie szczerze mówiąc .chce wyjsc do domu bo tu nie wytrzymuje ale boje sie jak dam sobie ze wszystkim rade..ze zatrace zycie sprzed nawet nie ciazy a malej...kuzwa to jakis dol poporodowy czy co?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry