• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sprzedawanie zabawek dziecka- sprzedajecie?

Pysia no cóż...dałaś.Z drugiej strony nie pierwszy raz czytam o twoich koleżankach jak lekko mówiąc dogadują tobie.Może czas najwyższy zmienić towarzystwo na bardziej dojrzałe?
Bo gdyby mi koleżanka napisała,że jej dziecko tęskni za zabawką poleciałabym ile sił w nogach i oddała zabawkę,sama mogłabym wytłumaczyć swojemu dziecku,że nie ma i że zapomni.:dry:
 
reklama
jutro mi odda ale duzo gadania było przy tym,że Antek zapomni,że niech ryczy i nie wymusze bo jej dziecko sie tym bawi a antek nie.A co dziwne,jak nie ma nagle sobie o tym przypomniał.Nie znmalazł w zabawkach i dzisiaj bylo poszukiwanie laptopa mimo ze dzis sie nie bawi.ale laptopa sprzedałam wiec popij woda juz,

a tak z innej beczki.3 zabawki na mikołaja to jesy duzo?
 
3 zabawki od rodziców to sporo zależy jeszcze jakie, ale jak dziadkowie i wujkowie przyniosą kolejne to robi się tego za dużo, później dziecko nie szanuje tych zabawek.
 
Ja też staram się nie przesadzać z zabawkami. Zauważyłam, że jak jest ich mniej, to córka po prostu dłużej każdą z nich się bawi, a tak to przeskakuje od jednej do drugiej, trochę tak jak szalona i bez składu...
 
hej, my z mężem nie sprzedawaliśmy tylko oddaliśmy kuzynce której również urodził sie chłopiec, oczywiście oddaliśmy te zabawki, które jeszcze się do czegoś nadają czyli nie zostały doszczętnie zniszczone lub pogryzione. Jego ulubione zabawki oczywiście zostawiliśmy, oddaliśmy tylko te cieszące się małym zainteresowaniem :-)
 
reklama
Ja mam nastawienie, że zabawki szczególnie ulubione zostawiam, mimo że już nie nadają się dla 2latka, a nuż przydadzą się przy kolejnym dziecku, a te mniej ulubione przekazuję do domów dziecka i do biednych rodzin
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry