U mnie ostatnio mega upaly...i zmagam sie strasznie z fotelikiem samochodowym....tzn z brakiem przepuszczalnosci powietrza.
ekestremalny pzypadek z wczoraj. ok 19.30 poejchìchalismy odebrac "ojca rodziny" po tygodniowym szkoleniu... bylo nadal goraco...na poczataku puscilam troche klimi w aucie ale nie chcialam przesadzac...bo boje sie, ze zaszkodzi Mateuszowi... wiadomo, ze jak po wylaczeniu klimy przejdzie sie na zwykly nawiew jeszcze prze jakis czas nawiew jest chlodny od klimy. Jechalsimy moze 20 minut w sumie i po jakis 10min Mateusz zasnal sobie.dojechalam na miejsce ..obracam sie...dziec spi ale zlany potem jakby dopiero co prysznic bral..az sie przestraszylm zaczelam go budzic... obudzil sie powycieram i przyjechla V..wiec przesiadlam sie do tylku i dalam Mateuszowi duzo duzo wody do picia. w drodze powrotnej jechalismy tez z delikatna kilima sa pozneieh z powietrzem, ale wyszedl z fotelika mokrutenki i forelik od karku i pelcow tez wilgotny
dodam,,ze mam maxi cosi priori...czy to ja mam tylko taka badziewna tapicerke czy wszystkie sa takie?
Fakt ze ten fotelik z samochodu v ..jego tapicerka jest z dodatkieim pluszu..ale tylko po bokach..w moim mam troche inna tapicerke ale model to zawsze priori... i uzywam go na ktorkich dystansach
w przyszly tyg jedziemy na wakcje i..ok 4h samochodem..zastanawiam sie nad jakism flanelowym pokrowcem na fotelik ...coby prac pokrowiec a nie tapicerke co pare podrozy