Natkusia robiłam testy owulacyjne i żaden pozytywny :-( z temperatury raczej też nie, więc wydaje mi się, że owulacji nie było...oczywiście 100 % nie mam pewności ale tak to wygląda...następny cykl zaczynam z monitorem więc będę wiedziała czy owulacja jest, czy nie...jeżeli znów nie będzie, to będę musiała się udać do ginka...trzymam kciuki za Twoją owulke 
Conti ja tak jak Ty, wysoko mierzę
A może to jest tak, że my mamy prawidłową temperatury, a reszta dziewczyn ma za niskie ??? ;-)
W poprzednim cyklu mierzyłam od 18dc i też było wysoko, więc tak na prawdę nie wiem czy jak tak już mam, czy coś to powoduje...na początku cyklu miałam szczepionkę przeciw grypie a później byłam przeziębiona więc to pewnie też miało jakiś wpływ
Jeśli chodzi o teściowe to moja jest spoko...może dlatego, że rzadko ją widuję
Malusiolka, mamaTomeczka widzę, że Wy ze swoimi macie piekło, bardzo współczuję no ale niestety teściowej się nie wybiera ;-)
Zmieniając temat to dzisiaj tak przejrzałam się w lustrze z każdej strony i muszę przyznać, że bardzo się zaokrągliłam ale z drugiej strony co się dziwić skoro jem wszystko co mi wpadnie w łapy i tak już od wakacji więc efekty są...niestety a mobilizacji brak :-(
Leemonca Ty jesteś kobieta fit, udziel kilka wskazówek jak tu się zmobilizować i doprowadzić do porządku ???? please !!!!!

Conti ja tak jak Ty, wysoko mierzę
A może to jest tak, że my mamy prawidłową temperatury, a reszta dziewczyn ma za niskie ??? ;-)
W poprzednim cyklu mierzyłam od 18dc i też było wysoko, więc tak na prawdę nie wiem czy jak tak już mam, czy coś to powoduje...na początku cyklu miałam szczepionkę przeciw grypie a później byłam przeziębiona więc to pewnie też miało jakiś wpływ

Jeśli chodzi o teściowe to moja jest spoko...może dlatego, że rzadko ją widuję
Malusiolka, mamaTomeczka widzę, że Wy ze swoimi macie piekło, bardzo współczuję no ale niestety teściowej się nie wybiera ;-)
Zmieniając temat to dzisiaj tak przejrzałam się w lustrze z każdej strony i muszę przyznać, że bardzo się zaokrągliłam ale z drugiej strony co się dziwić skoro jem wszystko co mi wpadnie w łapy i tak już od wakacji więc efekty są...niestety a mobilizacji brak :-(
Leemonca Ty jesteś kobieta fit, udziel kilka wskazówek jak tu się zmobilizować i doprowadzić do porządku ???? please !!!!!

Nie no, nikt tak nie potrafi podnieść ciśnienia jak teściowa... mi moja przed ślubem mówiła, żebym pamiętała, że Paweł nigdy nie będzie mój tylko jej !! Żart ma tak debilny, że szkoda słów... I jak się okazało, mąż woli być mój a nie jej... Ciesz się, że Ci nie pozwala mówić mamo do siebie - ja tam jestem straszną tego przeciwniczką - mamę mam tylko jedną ;-) Ona jest jedynie babcią moich dzieci i mamą mojego męża, a na pewno nie moją... Ja partnerom moich dzieci na pewno nie będę kazać mówić ani mamo ani w ogóle - spytam się jak będą chcieli mówić, a preferuję po imieniu :-)