iwo, nawet ok jest. Ale czy uda mi się jutro zdać? Nie wiem tego. Po prostu muszę mieć szczęście.
Dziewczyneczki, chciałam się pochwalić. Wczoraj M pozwolił mi wyjechać z posesji i trochę przejechać się samochodem. Szczerze napisze, że nawet ok jechałam i nawet potrafiłam zawrócić z wykorzystaniem podjazdu

Spodziewałam się czegoś innego. Przejechałam z instruktorem 30h, ale raz albo 2 razy w tygodniu, a później przez egzaminy 1,5 miesiąca (około) przerwy i udało mi się

Jestem z siebie dumna. Nawet M powiedział, że dobrze mi poszło. Tylko jak zwykle teść "co to za sztuka wyjechać i przejechać się kawałek? Najpierw zdaj egzamin z teorii, a później jeździj". Stwierdził, że nie zdałam, bo się nie uczyłam ;/ K*rwa mać! Uczyłam się i to sporo

Nie moja wina, że te testy są takie głupie. Niech tylko ktoś jeszcze powie mi, że źle się nauczyłam, to dam do rozwiązania testy i jak źle pójdzie ciekawa jestem co powie. Mądrala z niego, bo zdawał stare testy.
Wandzia, ale porównanie


Padłam jak to przeczytałam.