reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Staraczki 2013

... i wtedy muszę go złapać i albo trzymam mu rączki albo całego go tak przytulam, że jest skrępowany i nie może się ruszyć. Oczywiście wtedy beczy i się wścieka, ale w miarę skutkuje. Tylko takie krępowanie go to też jest jakaś forma przemocy fizycznej, ale póki co innego sposobu nie mam :confused:
Nie, mylisz się. To jest właśnie dobry sposób na powstrzymanie ataków agresji. Bardzo dobrze postępujesz. Ruchy dziecka krępuje się podczas takiego uścisku aby nie mogło się poruszać i trzyma się je, dopóki całkowicie sie nie uspokoi. Potem można ten gest zamienić w przytulenie. :tak:

Cyntia tak strasznie mi przykro. Cięzko się słucha (czyta) takich historii. Jesteś ofiarą przemocy, a tego ja nigdy nie zrozumiem.
W ogóle wiecie, jak słucham teraz w tv o tym jak rodzice skatowali dziecko, czy zagłodzili to mam tylko jedno pytanie: co ono do cholery im zrobiło? co moze zrobić 3 miesieczne dziecko?? A zastraszony 3latek co moze? Za to że oddycha czy ze sie patrzy?
W takich przypadkach jak najbardziej jestem za karą śmierci. Powinna powrócić i może skończyłoby się to.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cyntia- strasznie mi przykro ,że też miałaś przykre dzieciństwo <przytula> niestety takie sprawy pozostawiają ślad , ja nawet nie dawno jak zachorowałam na schizofrenię i poszłam do mojej mamy bo byłyśmy same i ja się zachowywałam dziwnie to ona powiedziała ,że się wyprowadza i zaczęła pakować torbę ja nie wiedziałam co się ze mną dzieje podbiegłam do niej i ją tak mocno przytuliłam i powiedziałam a nawet błagałam aby mnie nie zostawiała to mnie odepchnęła i uderzyłam głową o krzesło , potem się zamknęłam w sobie i miałam do niej ogromny żal wręcz złość bo przypomniało mi się jak byłam dzieckiem wszystko mi się mieszało w moim świecie w tej psychozie i nie chciałam jej widzieć w ogóle po chorobie jak już wróciłam do domu to mnie przeprosiła ,ale jak sobie to przypominam to mam łzy w oczach bo ja potrzebowałam pomocy ,a zostałam odtrącona tak jak kiedyś....
 
kobietko, kurcze i Ty masz takie problemy?:-(<tulę>
W takich sytuacjach człowiek sobie uzmysławia, ze tak na prawde to probemów nie ma. Sa tylko trudne sytuacje w życiu.
 
W ogóle wiecie, jak słucham teraz w tv o tym jak rodzice skatowali dziecko, czy zagłodzili to mam tylko jedno pytanie: co ono do cholery im zrobiło? co moze zrobić 3 miesieczne dziecko?? A zastraszony 3latek co moze? Za to że oddycha czy ze sie patrzy?
W takich przypadkach jak najbardziej jestem za karą śmierci. Powinna powrócić i może skończyłoby się to.

To bezwzględne ale ja też jestem za... i jeszcze w paru innych przypadkach :dry:
 
agamemnon- no ja miałam poważne problemy psychiczne pewnie wszystko się tak odkładało przez lata , jak poznałam mojego męża to wszystko zaczęło się układać ,a potem było poronienie, potem tata miał wypadek i po tym wypadku jak doszedł do siebie to nas zostawił i teraz mieszka u babci ,a ja i mój mąż z mamą bo ona ma lichą pensję jako sprzątaczka i sama mieszkania nie utrzyma , po wyprowadzce taty i jego awanturach wiecznych po pijaku zachorowałam dzwonił do mnie i marudził potem w wielkanoc babcia zadzwoniła ,żebyśmy przyjechali bo nie może sobie z nim dać rady i wtedy jak pojechaliśmy to mówił ,że właśnie idzie się wieszać oczywiście był pijany miałam trochę przejść i potem to odchorowałam ,a nieraz np wczoraj to ryczałam jak bóbr bo się zastanawiałam czy ja powinnam być matką ... a co jeśli mnie dopadnie znowu i będę miała urojenia i coś zrobię dziecku w chorym widzie tyle się słyszy ,że matki ojcowie chorzy psychicznie krzywdę robią dziecku , jak bym coś zrobiła dziecku to bym chyba nie mogła z tym żyć, ale jedno Wam powiem jak byłam chora to wszyscy byli dla mnie źli i jacyś tacy demoniczni ,a dzieci nie jak przyjechała siostra z dziećmi z trójką dzieci ,a ja już byłam chora to wykąpałam ich, położyłam spać , rano zrobiłam im śniadanie i bawiłam się z nimi i czułam się tak normalnie i zachowywałam się normalnie przy nich nie wiem od czego to zależało ,ale ja lgnęłam do nich.
 
Kobietka - ja Ciebie też tulę..

Dzięki temu wszystkiemu to ja w pewnym sensie poznałam mojego P. Przyjechał na obóz jako socjoterapeuta do dzieci do ośrodka w którym pracowałam na recepcji. Sama do niego pierwsza zagadalam, bo mnie ciekawiło jak on się czuje w tej pracy. I tak wyszło, ze zaczęliśmy razem spacerować wieczorami nag brzegiem morza ..i spacerujemy sobie dalej w parze :-)
 
kobietka mój tato już od 30 lat choruje na schizofrenię i dla mnie był ZAWSZE BARDZO DOBRY, CZUŁY I OPIEKUŃCZY :-D jeśli komuś robił krzywdę podczas ataków choroby, to tylko sobie :zawstydzona/y: mimo, że mam już 30-tkę, to nadal martwi się o mnie jak o małą córeczkę :tak: no i teraz jak jest Gabryś to świata poza nim nie widzi, chyba najbardziej z całej rodziny :-D na pewno sprawdzisz się jako mama :happy2: przy dziecku człowiek pozbywa się złych emocji...
 
Baby, proszę spójrzcie na mój wykres ;-) coś Ovufriend nie wyznaczył mi póki co owulacji. Może któraś ma pomysł czy w ogóle była?
 
cyntia - tulę Ciebie jako tamtą małą i później większą bitą dziewczynkę - na ukojenie tego co Mama Twoja wyprawiała...
Jest mi potwornie smutno, że taki los dzieciom szykują ich rodzice :( mi też się nóż w kieszeni otwiera na te wszystkie rewelacja o bitych, maltretowanych maluszkach - i też jestem za karą śmierci... tylko jeszcze ja bym im najpierw zrobiła to co oni tym bezbronnym istotom...

Wierzę mocno, że Wy ( a także ja) będziemy dobrymi mamami - co popełniają błędy, ale potrafią się przyznać i walczą żeby je naprawić, co z miłością i cierpliwością będą dawały swoim dzieciom poczucie bezpieczeństwa. I znajdziemy sposób na siebie i zbuntowane maluchy - ale taki, który będzie dobry dla każdego i nie będzie krzywdził.

U mnie pojawiło się słoneczko - to chyba na potwierdzenie tego, że będzie dobrze !!!

Kochane - zafasolkujmy i trzymajmy się razem - bardzo mi pomogłyście dziś, w temacie wychowania.
 
reklama
Cyntia- dzięki :*
jak byłam w szpitalu psychiatrycznym to przyjechała siostra cioteczna z dziećmi , jej mama też była na oddziale tylko w innym budynku i przyszła i kazała mi podjeść do okna ,a tam byli chłopaki z tą siostrą najmłodszy mało nie wszedł na ścianę budynku jak mnie zobaczył w oknie machali mi i szukali którędy się dostać do cioci, a potem jak już wychodziłam na dwór to też przyjeżdżali do mnie oni i brat mojego męża z żoną i trzema córkami też przyjeżdżali o dziwo nawet teściowa przyjechała ,ale ona to tak bardziej z ciekawości niż z chęci odwiedzin.
 
Do góry