Ufff, jak ja nie lubię takich weekendów.
Mąż cały weekend popołudniówka, ja poodwiedzałam znajomych, posiedziałam u rodziców, ale wolałabym pospacerować z Małżem zwłaszcza, że ostatnie przedmaratońskie tygodnie nie były fajne.
piszecie o książkach - ja uwielbiam czytać. Pochłaniam średnio 3 książki tygodniowo, uwielbiam horrory, sensację, i powieści fantastyczno-bajkowe i książki których fabuła toczy się w przeszłości od średniowiecza do XIX wieku. Niedawno jednym tchem pochłonęłam "Walkę o tron" i "Annę Kareninę".
Chciałabym móc spędzić wakacje w XVII/XVIII wieku, chodzić na bale i bawić się w dworskość, ehhh
Na Greyu się zawiodłam. Na początku książka niesamowicie wciąga, ale później - staje się przewidująca. Drugą część trzymałam na szafce nocnej chyba z miesiąc, ale niestety akcja rozwinęła się nie w tym kierunku w jakim oczekiwałam (czytałam streszczenie) Choć typ jakim jest p. Grey - bardzo ciekawy...myślę, że każda spotkała w swoim życiu Greya - ja ;-) tak. Na moje Ana jest zbyt miękka - ja taka nie jestem i dlatego nie przeczytałam pozostałych częsci.
Macadamia - witamy. Życzę szybkiego ujrzenia II na teście. Powodzonka
Cyntia - chwal się chwal, zanudzaj nas testami. Od tego jesteśmy - aby cieszyć się razem z Tobą.
iwo - dzięki za zrozumienie, czuję się jak potwór kiedy o tym myślę, ale nie wyobrażam sobie w obecnej sytuacji brać na ręce noworodka. Mam nadzieję, że nie będą mnie prosić na matkę Chrzestną


W ogóle staram się nie pamiętać
ciąży szwagierki
Jest niewiele spraw w życiu, które nie zależą od nas. Ja jestem człowiekiem, który dopina WSZYSTKIEGO co chce i z ciążą - ZONK. Matka natura bywa złośliwa, krnąbrna i nieprzewidywalna....:-(
Uciekam bo zaczynam się wkurzać kiedy o tym myślę.
Dobranoc Kochane :*