Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
wiedziałyście o tym?




Cześć dziewczyny. Bardzo długo się nie odzywałam. Część z Was pewnie mnie nawet nie kojarzy. Ale ja Was non stop podczytuje z ciekawości ilu z Was się już na szczęście udało. A nie odzywałam sie długo bo musiałam sobie poukładać wszystko w głowie. Widziałam, że dalej figuruje na liście. To bardzo miłe i to jeszcze z dobrą datą testowania !!! Ktoś tu nieźle dba o listę !! Centka to chyba Twoja sprawka :-) Z nowości to 25 listopada mamy umówioną wizytę w klinice leczenia niepłodności. Denerwuje sie ale już nie mogę się doczekać. Jestem ciekawa co powie lekarz i jaki będzie plan działania... chociaz zdaje sobie sprawę z tego, że w tym roku już się raczej nie uda....
hej dziewczyny!
Wpadłam w wir pracy, wiec wybaczcie za opóźnienie w odpowiedzi. Z drugiej strony, powstało stasznie duzo odpowiedzi. To MEGA pozytywnie mnie zaskoczyło, bo żadko spotyka się tak dynamiczne i zintegrowane użytkowniczki forum. DZIEKUJE WAM BARDZO ZA TO![]()
Co do mojej sytuacji, to zakupiłam dwa kolejne testy. Chyba zrobie je jutro rano, bo nie wytrzymam dwóch dni niepewności. Jeśli wynik pozytywny powtórzy sie to zrobię test krwi (tzw bete, tak?).
Jak Was czytam, to może faktycznie powinnam się cieszyc z tej "wpadki". Nie planowałam ciąży, bo wybrałam pracę i jestem w niej na tzw."fali". Nie dawno przeprowadziłam się do innego miasta i nie mam teraz warunków na dziecko. Z drugiej strony mam prawie 30lat, głowe na karku (chyba) - poradzę sobie. Tak czy inaczej moje problemy przy Was, to są wymówki przy tym co niektóre z Was muszą przechodzić starając się o ukochanego dzidziusia. To straszne gdy bardzo się chce a nie wychodzi...:/
opcja, że się nie uda jest... ale jej na razie nie bierzemy pod uwagę![]()
Cyntia kochana bardzo współczuję, że musiałaś to wszystko przejść:-( Jesteś bardzo dzielna bo Cię to nie złamało i będziesz walczyła dalej o swoje szczęście. Życzę Ci żebyś mogła jak najszybciej zacząć ponowne starania, żebyś bardzo szybko ujrzała upragnione II i żeby wszystko przebiegało książkowo aż do szczęśliwego bezbolesnego rozwiązania
Kobiety ja to jestem zakręcona dzisiaj. Pojechałam do szewca po odbiór butów. Jak weszłam do kolesia on moje botki wyciąga i mówi że jeszcze z 5 minut bo fleki musi dopiłować. To ja gadam do niego że ok i w takim razie skoczę do sklepu obok bo mam coś do kupienia i że zaraz wcacam. Poszłam, pokupiłam, wsiadłam do samochodu, pojechałam kule oddać do koleżanki, zajechałam do mamy po bigosik i kopytka bo akurat dzwoniła, że specjalnie dla mnie ugotowała i wróciłam do domu. Rozdzieliłam jadło na talerze, zaczynamy jeść a mi się o butach przypomniało. Więc szybko w samochód i do miasta znowu. Wchodzę do szewca (minęły już prawie 2 godziny) i on się na mnie bardzo dziwnie patrzy. Mówię do gościa: " no co? kolejka była w sklepie". ha ha ha a to malutki spożywczak jest. Jak już skończył się śmiać z mojego dowcipu to mu powiedziałam prawdę:-):-):-):-)
Ale siara![]()
Kinia nie nakręcaj się. Zrób test za kilka dni. Trzymam &&&&&&&&&&& za II![]()
Ludzik świetne wieści. Jak masz chłopa w domu to zmykaj z forum (będziemy tęskniły ale siła wyższa) i serduchować do zatarcia cytrynki:-) Wpuszczać całą armię żołnierzyków:-):-):-):-)
Ja też mam ochotę na serduszko. Z kaleką jeszcze nigdy się nie seksiłam:-)
Mój syn to mówi tak. Ale Daruś ma fajnie. Może sobie tak ekstra skakać na hulahopkach (czyt. kulach):-)
dla mnie wtedy ciaza byla jak lekarstwo, i nie potrafilam o niczym innym myslec jak o dziecku, to byla jakas paranoja, maz chodzil i mowil ze czul sie jak buhaj rozplodowy... Nie dziwie mu sie bo teraz jak ten czas wspominam to niezle mnie dopadlo.

Aż parsknęłam śmiechem! 
ja chcę już owulkę 
