reklama

Staraczki 2013

reklama
Karola gratulacje, cieszę się bardzo, że Ci się udało :tak:

no ja jestem troszkę podłamana, zrobiłam test i ani śladu nie ma drugiej kreski.... @ też brak i nawet jakoś nie czuję, żeby miała przyjść, więc wychodzi na to że ovu miałam przesuniętą, być może była po chorobie w 20 dc, bo wówczas miałam duży spadek, albo po prostu to cykl bezowulacyjny, choć w tym przypadku temp. mam jednak za wysoką, no nic na razie czekam na @, oby przyszła jak najszybciej co by można było zacząć nowe staranka

Mychunia a skąd Ty jesteś, że M. do Bielska jeździ do kina - pytam bo ja pochodzę z Bielska ;-)
 
karola super wieści gratulacje :-D:-D w końcu się doczekałaś :-D

wanda ja też się będę udzielała tu i tu ;-)

kobietka ale o swoje zdrowie trzeba dbać bez względu na to czy jest się w ciąży czy nie :tak: ja surowego mięsa nie jem, bo się kiedyś zatrułam tatarem, a zapach surowego jajka mnie zawsze odrzucał ;-) chodzi mi o to, żeby nie zwariować ;-) ale myślę, że gdybym lubiła i miała zwyczaj jadać takie rzeczy, to raz na jakiś czas bym sobie pozwoliła :tak: wędzone ryby i sery pleśniowe jadałam i jem nadal, ale nie kilogramami ;-)
 
Grzaneczko :* Mam gdzieś co inne o tym myślą. Napisałam swoje zdanie. Wielce obrończynie, i że nie miła atmosfera jest. Pamiętam jak same zrobiły nie miłą atmosferę, a teraz zachowują się jak kochające koleżanki :) Nie będę tam pisać, bo szkoda słów. A tekst laski, która piszę, że jakbym była pod ręką to nie ręczy za siebie, to uśmiałam się po pachy :)

Rozchorowałam się i to na maksa;/ Jak tak dalej będzie nie pojadę jutro na groby, bo dziewczynki też zaczynają być chore. Roksana w nocy co chwilę się budziła i non stop płakała. Dotknęłam jej czoła i gorąca jest. Poprosiłam M aby zadzwonił do drugiej pracy i powiedział, że nie przyjedzie, bo ja nie dam rady dzisiaj z dziećmi. Katar mnie męczy, mam kaszel i jak kaszle, to w środku mnie boli i głowa mnie strasznie boli;/

Centka :*, źle się czuje. A forum AQQ, to forum jak to tylko piszemy o komunikatorze AQQ :)

Karola, gratulację :)
 
benfica - no ja bym unikała ryzyka jakiegokolwiek , ale każdy bierze odpowiedzialność sam za siebie i swoje dziecko , zgadzam się ,że trzeba dbać zawsze o swoje zdrowie ,ale w ciąży już szczególnie bo mamy w sobie malutkie życie i jeżeli to ,że ja sobie pozwolę bo lubię mogłoby skutkować problemami ze zdrowiem dziecka to sorry ,ale dziękuję postoję ciąża trwa 9 miesięcy zdążę sobie jeszcze w życiu dogodzić tatarem np.
 
kobietka ja rozumiem, każdy ma swoje zdanie. Tylko "śmieszne" jest trochę to, że w ciąży uważamy na to co jemy, żeby nie zaszkodzić dziecku, a jak się urodzi i podrośnie, to już nie patrzymy, co pakujemy w dzieci. W żłobku u Gabrysia robiono ankietę dot. odżywiania dzieci w domach i wierz mi, wyniki wołały o pomstę do nieba :szok:

malusiolka kochanie kuruj się, niech Wam M trochę pomoże, bo Ty się dziewczyno wykończysz :-( zdrówka dla dziewczynek i Ciebie. A groby w razie czego poczekają :* :* :*
 
wanda Gabryś też nie jest chowany pod kloszem i raz na jakiś czas zje z nami kawałek pizzy czy frytki, 1-2 razy w tyg dostaje słodycze, ale wg ankiety, to dzieciaki 1,5-3 letnie jedzą tak bardzo często, nie jedzą warzyw ani owoców tylko słodycze, słodkie bułki, pączki i tłumaczenie jest takie, że nic innego nie chce, to dają żeby zjadło cokolwiek :szok: i błędne koło się zamyka :-( ale wiesz, ja ostatnio za radą piaski poszukałam słodyczy ksylitolowych, no nie są tanie, ale na potrzeby Gabrysia nie wychodzi tak źle i on się teraz nimi zajada :tak:

I szczerze mówiąc jakbym miała do wyboru zjeść w ciąży tatar lub coś z McDonald, to wybrałabym tatara... no ale to ja...
 
reklama
benfica - w sumie to od nas zależy co pakujemy w dziecko , no chyba ,że jest w żłobku to nie mamy tak jakby na to wpływu ,ale to już nie my tylko żłobek jest za to odpowiedzialny( bo rozumiem ,że żłobek przygotowuje posiłki ?) , a każdy rodzić sam dobiera produkty dla dziecka jeśli dziecko jada w domu bo np nie umieszcza się go w żłobku...Na to co je dziecko w domu ma wpływ rodzić i niektórym faktycznie odwala ,a już w żłóbku to powinno być tym bardziej zdrowe jedzenie w tym się zgadzam ,ale jak dla mnie to ,że uważamy w ciąży na produkty które jemy oczywiście w granicach rozsądku nie jest śmieszne ani trochę bo w końcu chodzi o nasze dziecko i nikt nam w razie czego jego zdrowia nie zwróci tu już jest to indywidualną sprawą i każdy robi tak jak uważa za słuszne, a ta kobieta z czerwcówek po prostu napisała na co jej zdaniem warto uważać i zwrócić uwagę i myślę ,że nie miała nic złego na myśli więc trochę nie rozumiem o co cały szum...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry