Malusiolka
Potrójna mamusia :D
Grzaneczko, chciałam ale co z tego? Urodziła się Oliwka miałam iść na prawko, ale nie miał kto się zajść małą, bo mój M cały dzień w pracy, później kolejna ciąża, później poród i tak się ciągnęło, aż do maja tego roku. Moje dziewczyny bardzo za mną są i nie mogłam bez nich z domu nawet wyjść. Postanowiłam razem z mężem, że muszę mieć prawo jazdy, bo inaczej będziemy od siebie aż tak uzależnieni. Nawet ciężko mojemu w pracy wole wziąć, a do miasta sprawy załatwić muszę jakoś dojechać. U nas okejki jeżdżą bardzo rzadko. Kupiliśmy autko, które przywieźli nam w połowie lipca, a od początku lipca przez tydzień kurs z teorii, a teraz mam jazdę. Przejechałam 18h, a wydaje mi się, że jeszcze z 10 muszę sobie wykupić. Tylko rzadko jeżdżę, bo M prawie nie ma i musimy ustalać godziny takie kiedy on w domu. Musi się dziećmi zająć. Na szczęście dziewczynki już się przyzwyczaiły do bycia z tatą, a ja mogę 2h pojeździć. Też potrzebuje chwili spokoju.

Pytał młody jakiś czas temu czy już byłam u lekarza po fasolkę to powiedziałam że byłam ale nie wiadomo czy akurat tej fasolce uda się urosnąć. A jak nie to pojadę niedługo po nową:-)
Twój synek kupił dla dzidzi grzechotkę, a ja nie mogłam się powstrzymać w niedziele i już kosmetyki pokupowałam