No to ja już po, jaka ulgaaaa!
Dzieć ma 5,62 cm także nie dosc, że nadrobił to nawet wyprzedza o 2 dni termin z om (12+1) także naprawdę się uspokoiłam
Na początku się ruszał a później się uspokoił, tak, ze mogła go spokojnie zbadać i pomierzyć, grzeczny dzieć!
Wszystko wygląda prawidłowo, serducho bije. Ja nie muszę ciągle leżeć, ale jak mnie zaczyna boleć brzuch to mam odpoczywać. I już teraz wiem konkretnie: jakies kłucia, pobolewania, nieokreslone bóle są raczej normalne, najgorzej jak to jest ból taki typowo miesiączkowy, bo to może swiadczyć o rozwieraniu szyjki i wtedy to już bezwzględnie mam leżeć. Ale na szczęscie nic takiego mi się ostatnio nie zdarzyło. No i wiadomo, luteina, magnez na stałe i no spa doraźnie, ale mam się nie bać jej brać, bo mniejszą szkoda z no-spy niż bólu także wszystko w końcu wiem i rozumiem!
A na ruchy sobie poczeeekam bo łożysko będzie na przedniej scianie
Za tydzień USG genetyczne
W ogóle maluch się odwrócił buźką do nas i miał tak smiesznie skrzyżowane nogi

Małż się nie mógł napatrzeć
Asch, trzymam kciuki!!
I dziewczyny, piszę od razu, że
jadę dzisiaj do rodziców i zostaję do niedzieli także nie będę nic pisać!

Także nie wywołujcie mnie

Odezwę się jak wrócę
Trzymajcie się!
