Cześć Kochane moje:*
Lisica, cieszę się, ze już jesteś w domu

Trzymam kciuki, za to żebyś już na następnym usg zobaczyła malucha i może bijące serduszko
Marta, jak tam Emilka, lepiej się już czuje??? I jak tam u Ciebie???
Aschlee, nie przejmuj się sąsiadem, zawsze się jakiś upierdliwiec znajdzie... ja teraz zaczynam doceniać, że mam własny domek i że moje dziecko nie ma żadnych ograniczeń

Mnie już dawno by sąsiedzi zlinczowali za głośne zachowanie

Jak Ty się Kochana czujesz?
Dominika,no nie ukrywam, martwiłam się o Ciebie
Grubson, no wreszcie

Już zaczynałam mieć czarne myśli...;/ Gdzieś musiałam, przeoczyć Twój post jak pisałaś, że wyjeżdżasz z mężem

Mam nadzieje, że wyjazd się udał

)) A teraz dużo odpoczywaj, nie przemęczaj się Kochana:*
Niemartwsię, Motylkowa jak tam u Was???
Ja znów miałam dziś bliskie spotkanie z porcelaną... ehhh... kiedy te dolegliwości w końcu miną... 2 trymestr miał być przyjemny... a ja nadal się tak do kitu czuję jak i w pierwszym...;/