Ja właśnie wracam z wizyty. Wszystko pięknie. Gin zrobił mi usg, żeby poszukać przyczyny plamienia. Nawet poszedł ze zdjęciem się skonsultować do gabinetu obok. Tłumaczył mi, że coś mam za nisko umiejscowione, coś o ektopii...na prawdę starałam się to zrozumieć, ale nic nie wiem, oprócz tego, że nic złego się nie dzieje i mam się plamieniem nie przejmować. Poradził mi jednak nie pracować do końca pierwszego trymestru. W mojej pracy jest za dużo chodzenia. Nie wiem czy będę miała gdzie wracać, ale mówi się trudno, dziecko ważniejsze.
Butterfly, tak, bardzo plamie. Przed wyjściem na wizytę miałam całą wkładkę w świeżej krwi...no ale skoro lekarz mówi, że to nic poważnego, to mu wierzę.
Liścia, KasiaJ, jak po wizytach??