Nie będę tam, gdzie mnie nie chcą. Idę na inne wątki - pisać co innego. Chyba tu ma ktoś poważne problemy z czytaniem ze zrozumieniem, ale mniejsza. Wszystkim, które mi służyły mi dobrą radą i wsparciem - dziękuję - potrzebowałam tego. Tym, które od samego początku uznały mnie za trolla, hejtowały, powiem tylko tyle, że bardzo z góry traktujecie ludzi. Nie każdy działa pod pasujący Wam schemat. I szkoda, że z tych ram nie umiecie wyjść. Że każdą sytuację porównujecie do własnej. Jak wy cierpiałyście, jak was bolało, jak wy planowałyście bądź nie planowałyście. I ktoś kto robi inaczej, nie myśli, oszukuje, kłamie, nadużywa waszą dobroć, od razu z was kpi, z waszych planow, marzeń - ja nie po to tu byłam. To mnie tutaj kilka razy upokorzono. Anula1989 to chyba naczelna hejterka tego wątku jak tak prześledzić wpisy koleżanki życzliwej. Forum nie jest Waszą własnością, a tak się zachowujecie...Tymczasem. Jeszcze raz dziękuję tym dziewczynom, które mi pomogły dobrym słowem.